POWRÓC DO STRONY:http://www.tlig.org/pl/testimonies/other/datta/WIELKOSC CZCIONKI: NORMALNY - DUZY

Polski » Świadectwa » Inne religie » Paul Datta, Hindus »

 

Paul Datta z Kalkuty w Indiach

Niech Jezus będzie pochwalony i wysławiony!

Urodziłem się w indyjskiej rodzinie hinduistycznej w Kalkucie. Nigdy wcześniej nie znałem Jezusa ani nie byłem w kościele. Kiedy miałem 18 lat, postanowiłem przenieść się na studia wyższe do innego stanu - Maharashtra. Zostałem przyjęty do Kolegium Inżynieryjnego w małym miasteczku o nazwie Kolhapur. Moje kolegium znajdowało się na obrzeżach, tak jak inne szkoły. Na trzecim roku zapadłem na depresję i wszystko mi się układało nie tak, jak trzeba. Ponieważ mieszkałem w akademiku dla chłopców, działy się tam różne rzeczy; nie było tylko Boga. W jakiś sposób otrzymałem od kogoś orędzia "Prawdziwe życie w Bogu", część IV. Nie miałem pojęcia, o czym one są. To było w 1999 r.

Kiedy czytałem tę książkę zrozumiałem jedynie, że Ktoś o imieniu Jezus jest na drodze powrotu. Kiedy czytałem dalej, poczułem w głębi swego serca strach. Zacząłem rozumieć Jego boskość i pojąłem, że jeśli wróci teraz i zobaczy mnie w tym stanie, nie będzie to dla mnie miłe. Tej nocy odczułem Jego potężną Obecność w moim pokoju i zrozumiałem, że On jest moim Zbawcą i że mnie kocha. Później z orędzi dowiedziałem się, że nazywa się to "nawiedzeniem Pana". Patrzyłem na obrazek na okładce książki i modliłem się. Jego spojrzenie przeszywało głęboko moją duszę, a po mojej twarzy toczyły się łzy. Łzy te dały mi wielką ulgę i radość, co mi się spodobało. Nasienie zostało już zasiane!

To, co nastąpiło później, było jak nurt rzeki. Płynąłem z Rzeką. Nie byłem w stanie pojąć, co się ze mną dzieje. Rozumiałem, czym jest grzech i czym nie jest. Wziąłem Biblię i zacząłem czytać. Przeczytałem wcześniej wiele książek, ale nigdy nie znalazłem książki ("Prawdziwe życie w Bogu") tak boskiej, tak czystej i radosnej. A teraz jeszcze więcej!

Kiedy nadeszły wakacje, nie pojechałem do domu tak, jak wszyscy, ale do Duchownego Centrum Rekolekcyjnego w Kerala. Te dziesięć dni tam spędzonych przeobraziło mnie zupełnie. Zaznajamiałem się z treścią orędzi. Wiedziałem, że są dla mnie. Jezus posłużył się ręką Vassuli, abym mógł je przeczytać. Zanim przeczytałem pouczenia, Duch Święty natchnął mnie, abym podstawił pod imię Vassuli swoje własne. Płakałem gorzko całe dnie. Nie byłem w stanie podnieść swoich oczu na ukrzyżowanego Pana, ponieważ odczuwałem ogromny ból głęboko w swoim wnętrzu. Czułem cierpienie mojego Jezusa. Usłyszałem, jak Jezus woła mnie imieniem Paweł (nie wiedziałem zupełnie, kim jest Paweł w Piśmie Świętym). Byłem wewnętrznie wstrząśnięty. Wtedy całkowicie zawładnął mną Jezus. Duch Święty szczelnie mnie spowił. Mogłem nawet przekazywać przesłania od Pana pewnym osobom. Byli zdumieni, skąd wiem o ich życiu. Matka Święta była obecna w czasie mojego oczyszczania. W ciągu tylko jednego dnia przy pomocy naszej Matki nauczyłem się odmawiać różaniec i odmawiać wiele modlitw. Pewnego razu Jezus udzielił mi przez orędzia daru Jedności, prosząc mnie, abym bronił go do ostatnich dni. Kiedy wszystkie te wydarzenia miały miejsce, nie było nikogo, kto powiedziałby mi o Jezusie lub doradził mi. Wszystko, co miałem to różaniec, Biblię, książkę "Prawdziwe życie w Bogu." Jezus zapoczątkował wszystko.

W wizji otrzymanej od Jezusa zostałem zapewniony, że nie napotkam sprzeciwu rodziny, i tak było! Moja ziemska matka bardzo mnie wspierała i dużo mi pomagała.

Najlepszą rzeczą, jaka dzięki orędziom mnie spotkała po tym, jak poznałem Jezusa, była Eucharystia. Tak wielka siła i łaska wypływa z Najświętszego Sakramentu! To właśnie dzięki Eucharystii coraz bardziej zbliżałem się do Matki Kościoła. Kiedy wróciłem do domu, surfowałem w Internecie w poszukiwaniu większej liczby orędzi i informacji na temat "Prawdziwego życia w Bogu." Orędzia nauczyły mnie wielu prawd na temat Kościoła i pomogły mi wniknąć w tajemnice Boga.

Sądziłem, że wszyscy wiedzą o Vassuli, ale ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, nikt nie wiedział! W międzyczasie zostałem ochrzczony. Później udało mi się zdobyć resztę książek "Prawdziwe życie w Bogu."

Liczba łask i błogosławieństw, jakie otrzymałem przez orędzia, jest ogromna, i nie można ich wszystkich opisać na papierze; można je jedynie wewnętrznie odczuć. On podniósł mnie znikąd i objawił mi Swoje oblicze. Wiem tylko, że ten "Hymn Miłości" jest prawdziwy i jeżeli te orędzia nie zmienią serca człowieka, to nic nie jest w stanie je zmienić. Niech przyjdzie Jego Królestwo! Amen!

Paul Datta
Kalkuta,
Indie