POWRÓC DO STRONY:http://www.tlig.org/pl/testimonies/laity/fruit5/WIELKOSC CZCIONKI: NORMALNY - DUZY

Polski » Świadectwa » Świadectwa ludzi świeckich » Świadectwa ludzi świeckich »

 

Świadectwa ludzi świeckich

Wszystkie zamieszczone poniżej świadectwa są fragmentami oryginałów.


Orędzia są środkiem, za pomocą którego Bóg komunikuje się z nami używając jasnego języka zamiast metafor. Dzięki temu nauczanie biblijne wyjaśnione jest językiem codziennym, aby każdy mógł je zrozumieć. Kiedy czytam przesłania widzę wiele razy, że Bóg mówi bezpośrednio do mnie, i to mówi osobiście, i mam mocne podejrzenia, że wielu ludzi doświadcza tego samego. "Prawdziwe Życie w Bogu" jest prawdziwym darem od Boga.
(T. G., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Byłem człowiekiem bogatym i odnoszącym sukcesy, ale z dala od Boga aż do dnia, kiedy całe moje życie zmieniło się pod wpływem nagrania audio "Prawdziwego Życia w Bogu". Miałem zwyczaj zmieniać stacje radiowe lub programy telewizyjne, które miały cokolwiek wspólnego z tematyką religijną lub kazaniami. Jednak kiedy słuchałem tego nagrania, przytrafiło mi się coś niezwykłego i nadprzyrodzonego: nie mogłem go wyłączyć, a co więcej, przeżyłem coś, czego nigdy wcześniej nie zaznałem. Każde słowo brzmiące w nagraniu dotykało mojej duszy i umysłu, wstrząsając całym moim jestestwem. Nie byłem w stanie kontrolować swoich emocji i łzy spływały mi po policzkach. Szlochałem, a mimo to czułem się jednocześnie szczęśliwy. Czułem się spokojny i cudownie wyciszony, ponieważ zrozumiałem, że znalazłem skarb, którego szukałem przez całe swoje życie, a była nim niesłabnąca miłość Boga do takich grzeszników jak ja.
(A. S. G., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Dar tych orędzi sprowadził moją wiarę do poziomu wiary w nową, konkretną rzeczywistość bycia Boga z nami i wśród nas. Chociaż widzimy Go przez zasłonę, to jednak On w pewien sposób uczynił tę zasłonę cieńszą. Kiedy zbliża się do nas w wielkiej miłości i miłosierdziu, możemy zobaczyć zarys Jego twarzy za zasłoną. Jaką wspaniałą miłością nas obdarzył. Dziękuję Ojcze, Synu i Duchu Święty za ten wspaniały dar MIŁOŚCI. Dziękuję za błogosławioną służebnicę Vassulę, która kroczy przed nami, cierpiała i znosiła tak wiele po to, abyśmy mogli otrzymać te duchowe dary.
(G. H, Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Chociaż jedynym źródłem kontaktu z "Prawdziwym Życiem w Bogu", jaki mam, jest Internet, dał mi on punkt widzenia, jakiego nigdy nie miałam.... Orędzia wskazują, że aktywne, obeznane w temacie, pełne zapału osoby istnieją pomimo odosobnionych, niekomunikatywnych. chmurnych istot, które przez ostatnie lata często spotykałam. To, co jest dziwne i nierzeczywiste, wydaje się urealniać. Czuję się inna.
(R. J. H., Hawaje, sierpień 1999)


"Prawdziwe Życie w Bogu" zmieniło moje serce. Sądziłam, że Jezus zasiada na tronie czekając na Dzień Sądu..., ale dzięki "Hymnowi Miłości" wiem już, że On nadal dla mnie cierpi i dla wszystkich "ja" na świecie. Cierpi widząc, jak w wielkim chaosie Jego Kościół jest rozdzierany. Kiedy przeczytałem opis Jego Męki, wiedziałem, że to orędzie pochodzi od Boga, ponieważ szatan nie chciałby, abyśmy wiedzieli, jak bardzo Jezus dla nas cierpiał w Swojej Męce. Kiedy w 1992 r. po raz pierwszy ujrzałem Vassulę w Notre Dame, miałem szczęście być świadkiem zatarcia jej rysów przez Jezusa. Jej twarz stała się Jego twarzą..., z trudem mogę uwierzyć w to, co widziałem tego cudownego dnia.
(J. L. H., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Nu heeft door het lezen van de TLIG boeken geloven een net zo belangrijke plek in mijn leven gekregen als goed leven. Ik kan nu oprecht zeggen dat ik van God houdt, en tot voor kort zou ik hebben gelogen als ik dat zou zeggen. Voordat je van God kunt houden moet je hem eerst leren kennen. Daar sloten de boeken van TLIG op aan. Die vertelden van de liefde die God voor ons heeft. Daardoor ben ik bepaalde dingen beter gaan begrijpen en ben ik echt van God gaan houden.
(M. H., The Netherlands, August 1999)


Bóg zawsze był ze mną. Kiedy byłam dzieckiem, Bóg był moim przyjacielem. Bóg troszczy się o mnie, odkąd byłam nastolatką. Bóg dał mi najcudowniejsze, duchowe przeżycia,a ja pracowałam dla Niego, modliłam się i mówiłam bez wytchnienia. Św. Benedykt był (jest) moim duchowym ojcem. Jednak zapomniałam o tym wszystkim; 8 lat temu porzuciłam swoją drogę... Teraz jednak dzięki "Prawdziwemu Życiu w Bogu" przypominam ją sobie. Dziękuję Bogu za to. Bóg zawsze stał za mną, ale Go nie widziałam. Dziękuję Boże, dziękuję.
(J. B. H., Wenezuela, sierpień 1999)


Zwiedzałam Anglię i poprzez przyjaciela poznałem księdza Cystersa. Kiedy wieczorem, w który go poznałem, wychodziłem od niego, wręczył mi reklamówkę i powiedział: "Pożyczam ci 'Reklamówkę przeciwko nudzie', może ci się przyda". Tej nocy sprawdziłem zawartość torby: był w niej mały walkman i taśma z nagraniem przemówienia Vassuli, o której nigdy wcześniej nie słyszałem i której przemówienia nie miałem ochoty słuchać. Wszedłem do łóżka i odczułem ogromną chęć, aby włączyć taśmę z przemówieniem tej kobiety, o której nigdy nie słyszałem. Pamiętam, że założyłem słuchawki na uszy i że jej głos był zupełnie inny od tych, które kiedykolwiek słyszałem, przyciągnął całą moją uwagę. Wysłuchałem każdego słowa jej przemówienia, wyszedłem z łóżka i modliłem się przez resztę nocy.
(C. M. K., Australia, sierpień 1999)


De eerste keer dat ik Vassula Rijden in Nederland zag, was het in Heiloo. Omdat ik klein ben en achterin in de kerk zat, ging ik op de knielbank staan om Vassula te zien, maar toen ik deed wat ook met mijn nieuwsgierigheid te maken had, zag ik Het Gelaat van de lijdende Christus. Zijn Hoofd naar rechts over de schouder gericht. Het was in kort ogenblik, ik schrok wel even, en heb dit voor me gehouden, en later aan mevr. Houben verteld, en zij zei: "dat wat u hebt gezien hebben meerdere mensen gezien", dat was voor mij in gerustelling. Nu wat dit betekend voor mijn leven: een bevestiging, dat het Jezus was en nog is die mij geneesd van de medicijn, 33 jaar medicijnen. Ik ben heel erg blij de boeken van "Het Ware Leven in God", in vele opzichten kan ik me vinden en krijg ik bevestigen. Ons leven is nu Bidden en werken.
(Mevr. W. L., Holland, August 1999)


Czuję, że tę bliską i osobistą relację z każdą osobą Trójcy Świętej zawdzięczam dyktandom, jakie otrzymywała Vassula od Jezusa i Trójcy Św. Poznałem miłość i cześć, każde z nich dzięki tym pismom, a kiedy wróg zaatakował, orędzia "Prawdziwe Życie w Bogu" były miejscem, gdzie znalazłem ulgę i pocieszenie. Studiując Pismo Św. i żywoty świętych poznałem cudowną osobę, siłę i majestat Boga oraz osobiste zainteresowanie, jakie okazuje wszystkich Swoim stworzeniom - do tego stopnia, że posłał Swojego jedynego Syna do nas, aby umarł dla naszego zbawienia.
(E. T. L, Maine, Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Cette révélation de la présence constante d'un Dieu avec sa créature a bouleversé ma vie dans tous les sens du mot. J'ai alors réalisé que Jésus veut se faire connaître à nous comme un Dieu d'amour et de miséricorde, qui a donne sa vie pour nous sauver et qui vit au milieu de nous et en nous. Voilà à présent une source d'inspiration continuelle. Cette prise de conscience a engendré en moi une nouvelle manière de penser et de vivre avec des priorités bien différentes de celles d'autrefois. Ma vie est devenue prière afin de demeurer en Jésus, par la force de l'Esprit-Saint, dans les bras du Père.
(M. L. L-P., Canada, August 1999)


"Prawdziwe Zycie w Bogu" Vassuli Ryden zacząłem czytać we wrześniu 1992 r. Byłem szafarzem w Kościele Prezbiteriańskim i aktywnie zajmowałem się Studiami Biblijnymi. Ponieważ studiowałem Pismo Św. od lat, od razu usłyszałem głos Chrystusa. Kiedy mówił do Vassuli, że pragnie, aby poznała, kochała i czciła Jego Matkę, wiedziałem, że zwraca się do mnie z prośbą, abym i ja także ją poznał. I tak w styczniu 1993 r. zacząłem codziennie odmawiać różaniec. Bardzo pokochałem naszą Błogosławioną Matkę. Jednak czułem, że mogę pozostać prezbiterianinem i nadal ją kochać. Kiedy nadal czytaliśmy (w czasie naszych Studiów Biblijnych) "Prawdziwe Zycie w Bogu", zrozumiałem, że Chrystus jest naprawdę obecny w Eucharystii (J 6). Byłem zdumiony: w końcu w październiku 1994 r. powiedziałem "Tak" Jezusowi! Kiedy wziąłem udział w programie RCIA (katechumenat dla dorosłych - przyp.tłum.), w Wielkanoc 1994 r. w wieku 60 lat osiągnąłem pełnię wiary w Kościele katolickim. Było to bezpośrednie działanie "Prawdziwego Życia w Bogu'. Nigdy nie byłem tak szczęśliwy i spokojny w swojej wierze jak obecnie. Uczestniczę w codziennej Mszy Św., raz w miesiącu chodzę do spowiedzi (w pierwsze piątki i soboty), i odczuwam radość spędzając co tydzień czas z Jezusem przed Najświętszym Sakramentem. Nadal odmawiam codziennie różaniec i jestem świadomy obecności Jezusa przy mnie. Wszystko to jest bezpośrednim rezultatem nauki Jezusa na temat Pisma Św. i Sakramentów przekazanej przez "Prawdziwe Życie w Bogu" i Vassulę Ryden.
(M. M., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Czytając orędzia, próbując robić to, czego życzy sobie Jezus, modląc się ze swoimi przyjaciółmi, nie tylko przewartościowałem swoje życie i postawiłem Boga na pierwszym miejscu, ale również nauczyłem się, że mogę mieć bardzo osobistą relację z Jezusem i Maryją. Zachęciło mnie to do postu. Nauczyłem się modlić często do Ducha Świętego o Jego dary i otrzymywałem Go niejednokrotnie w czasie modlitw Prawdziwego Życia w Bogu o uzdrowienia - cały sceptycyzm zniknął. Płakałem ze smutku, radości i trwogi wobec Bożej miłości.
(K. McC., Atlanta, Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Kiedy otrzymałam pierwszy tom "Prawdziwego Życia w Bogu", byłem raczej obojętnym katolikiem, który zapomniał o wszystkich Bożych przykazaniach. Byłem jedną z dusz "umierającą na pustkowiu" - jak powiedział Bóg do Vassuli. Zacząłem czytać tom pierwszy w trudnym okresie swojego życia; w czasie rozpaczy, pokusy i zepsucia, kiedy podążałem za współczesnym społeczeństwem, idąc po łagodnej i wygodnej drodze prosto w przepaść. Nie mogłem odłożyć tej książki, odczułem przemożną potrzebę jej przeczytania. Upadłem na kolana i odmawiałem różaniec za wszystkich członków mojej rodziny i przyjaciół, jakby Bóg miał wezwać ich dusze tej nocy, aby rozliczyły się ze wszystkich swoich czynów.
(P. McN., Australia, sierpień 1999)


Dla mnie było to przebudzenie. Kiedy przeczytałem wszystkie orędzia od 1986 r. aż do ostatniej, dało mi to większy wgląd w to, dokąd duchowo zmierzam. Wzburzyło to całym moim życiem modlitewnym i mam nadzieję, że je polepszyło. Zachęciło mnie do dalszego czytania, np. żywotów świętych. Również lektura "Prawdziwego Życia w Bogu" zainspirowała mnie do przeczytania "Poematu Boga-Człowieka" Marii Valtorty i innych jej książek. Podsumowując, mam nadzieję, że stałem się lepszym chrześcijaninem oraz lepiej zrozumiałem i pokochałem swoją katolicką wiarę.
(E. M., Kanada, sierpień 1999)


Osobiście uważam, że nie istnieje substytut orędzi "Prawdziwe życie w Bogu". Czytanie ich jest niezwykle głęboko poruszające; są potężne, a mimo to łagodne; są życiem i oświeceniem. Moja relacja z Ojcem Niebieskim narodziła się z tych właśnie pism, w których znajduję wielką radość. Dla mnie jest to tak, jakby sam Jezus, przyszedł, aby żyć obok mnie. Biblia jest Bożym Słowem, a "Prawdziwe życie w Bogu", jest Bożym Słowem, które jakby zeszło na ziemię w formie mojego najlepszego przyjaciela, mojego opiekuna - nie w ciele, ale w Duchu - abym wiedział i prawdziwie żył jako jeden z Jego ludu. "Prawdziwe życie w Bogu" jest, tak uważam, jednym ze sposobów, w które Bóg wypełnia Swoją obietnicę sprzed lat. "Pan mówi: 'Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich'". Oz 14,5
(E. N., Szwecja, sierpień 1999)


Kiedy czytałem "Prawdziwe życie w Bogu', zrozumiałem, że Jezus pragnie, abyśmy poszli do spowiedzi. Pragnie, aby ci, którzy nie wiedzą jak się modlić na różańcu, nauczyli się tego ze względu an Niego. "Vassulo, czy ze względu na mnie nauczysz się odmawiać różaniec?". Wierzę mocno, że słowa te były przeznaczone również dla mnie i dlatego zaczęłam modlić się na różańcu. Jezus zachęca nas w tej książce do "Przywoływania Jego Matki cały czas". Nauczyłam się "przywoływać Maryję" zawsze, kiedy tylko potrzebuję pomocy.
(S. M. N., Kenia, sierpień 1999)


Dzięki "Prawdziwemu życiu w Bogu" Jezus otworzył moje oczy na problem Jedności i na ból, jaki znosi, z powodu podziału chrześcijaństwa. Poprze moje nawrócenie Bóg doprowadził mnie do decyzji uznania papieża za prawdziwą głowę Kościoła na ziemi. Bóg dał mi ogromny pokój, a za pośrednictwem Swojej cudownej Matki powstrzymał mnie od popełniania pewnych ciężkich grzechów, których sam zaprzestać nie mogłem.
(P. O., Szwecja, sierpień 1999)


"Prawdziwe życie w Bogu" dało mi zrozumienie samego siebie, mojej rodziny i tego, dlaczego to, co się dzieje jest radosne albo smutne. Jeśli czyjeś duchowe myślenie i życie postępuje naprzód, musi pochodzić od Boga. Postęp jest stopniowy i nieustanny, więc nie wiem, dlaczego niektórzy nie wierzą w "Prawdziwe życie w Bogu", chyba że ich dusze nie są jeszcze gotowe, aby przyjąć Boże nauczanie. "Prawdziwe życie w Bogu" uczyniło mnie bardziej świadomym Trójcy Św. oraz tego, jak się modlić; pozwoliło mi również odczuć obecność Bożą w kościele i w każdym miejscu. Dzięki niemu lepiej zrozumiałem Biblię.
(K.O., Anglia, sierpień 1999)


Acho uma maravilha as mensagens e os grupos de oração. É importante, é um encontro com Deus, Jesus, o Espírito Santo e Nossa Senhora. Sinto-me muito bem sobre as mensagens e toca-me muito, e acho muito importante continuar a leitura da obra. As mensagens me trazem força e fé, e sem fé e caridade, não existe nada.
(R. R. P., Brazil, August 1999)


Zbiega się to z czasem, kiedy zaczęłam czcić Dziewicę Fatimską (to już inna historia, ale jest to również owoc lektury "Prawdziwego życia w Bogu"). To właśnie w tym czasie zaczęłam modlić się na różańcu, co wcześniej zawsze wydawało mi się niemożliwe do wykonania, jako że jestem protestantką. Również 3 zalecane przez Jezusa modlitwy nabrały nowego znaczenia. Od tego momentu wszystko działo się dla mnie tak szybko, że ledwo mogłam nadążyć. Zmieniło się całe moje podejście do modlitwy, a ja budowałam relację z Jezusem, która częściowo wydawała się nieosiągalna. Kiedyś zastanawiałam się, jak naprawdę możemy kochać Jezusa. Kiedy odmawiałam modlitwę do Najświętszego Serca Jezusa, zawsze prosiłam o rzeczy, z których skorzystam duchowo, jak np. o to, aby Jezus pozwolił mi zupełnie Mu zaufać, aby otworzył moje oczy, uszy i serce. Skutki tej modlitwy zawsze były dobre, a teraz codziennie zdumiewam się tym, co Bóg w Swoim Wielkim Miłosierdziu, mi ofiarował.
(J. P., Malaga, sierpień 1999)


A partir do I volume, já aceitei como uma verdade contumaz, e continuo meditando as mensagens, lendo e relendo-as, quase diariamente. Lembro as palavras de Jesus que pede que invoquemos os Dons do Espírito Santo, para que "o impossível se torne possível, o inatingível se torne atingível", e com isso, professo minha fé nas mensagens plenamente.
(J. P. P., Brazil, August 1999)


Nawróciłem się na katolicyzm, kiedy w domu przyjaciela zobaczyłem taśmy video z nagraniem z udziałem Vassuli. Nawrócenie nie było spowodowane orędziami per se, ponieważ przeczytałem tylko dwa niecałe tomy, ale od razu uznałem Ojca Świętego i Maryję Dziewicę, z powodu których nie chciałem przyjąć wiary katolickiej; a wszystko to po usłyszeniu i zobaczeniu Vassuli.
(M. P., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


La Vraie Vie en Dieu m'a appris comment parler à Jésus et surtout comment l'écouter, à être plus sensible à la voix qui me parle depuis toujours. Elle m'a fait réaliser chaque jour toutes les grâces qu'Il me donne à chaque instant de ma journée. La Vraie Vie en Dieu m'a fait ressentir dans ma chair et dans mon cœur l'agonie de Jésus que je revis avec Lui tous les jours durant le Rosaire. La Vraie en Dieu est une louange d'amour de notre Père Éternel à toute l'humanité. Merci Jésus pour toutes tes œuvres d'amour.
(P. P., Canada, August 1999)


lloré como una niñita de 4 años cuando supe cómo era de grande el dolor que Jesús sentía con cada pecado que nosotros cometíamos o el dolor que causábamos a otro ser humano, y sentí un dolor enorme en mi corazón, por todo lo malo que había hecho en mi vida, por lo QUE YO LO HABIA HECHO SUFRIR ! Sentí una enorme necesidad de reparar todos mis pecados y fui a confesarme y comulgué y a partir de allí comencé a entender muchas cosas de las que no tenía idea, a leer la Santa Biblia, y a pedir señales al cielo, porque era muy grande mi necesidad de saber si estaba haciendo las cosas bien como mi Padre quería.
(M. R., Argentina, August 1999)


Aujourd'hui (août 1999) j'ai 35 ans. A cause de mon fils de 22 mois qui bouge beaucoup, je ne peux plus fréquenter la messe quotidiennement mais seulement le dimanche et lors d'occasions spéciales. Je fréquente régulièrement le sacrement du pardon et maintient la prière quotidienne. J'essaie avec succès la plupart du temps de jeûner au pain et à l'eau le mercredi et le vendredi. J'essaie le plus possible de dire oui dans mon quotidien aux demandes du Seigneur et d'aimer plus, comme il le désire. Je comprends maintenant ma religion avec le coeur et suis en accord avec notre Saint Père le Pape Jean-Paul II. Oui la Vraie Vie en Dieu fut pour moi le début d'un grand bouleversement qui a orienté ma vie et celle de ma famille vers l'essentiel et j'en rends grâce au Seigneur.
(N. S., Québec, Canada, August 1999)


Zostałem wychowany w wierze katolickiej i zawsze ją praktykowałem..., jednak moje zmysły były otępiałe wskutek niewyznanego grzechu śmiertelnego. Po przeczytaniu tomu pierwszego "Prawdziwego życia w Bogu" zacząłem ponownie chodzić do spowiedzi wielu latach zaniedbywania tego sakramentu. Od tego czasu doświadczyłem wielu łask. Przede wszystkim zyskałem MOCNE przekonanie i radość z tego, że żyjemy dla naszego kochającego Stwórcy, a naszym celem jest Niebo. Wszystko inne nie liczy się. Uwidacznia się to w sposobie mojego myślenia i życia.
(B. S., Missouri, Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Après m'être jugée longtemps indigne d'un seul regard du Seigneur voilà que par le message que Vassula a accepté de transmettre si généreusement je L'ai entendu me dire: Je t'aime. Maintenant, je fréquente presque quotidiennement la messe, j'aime prier le chapelet. J'ai ainsi commencé à développer une relation intime avec le Seigneur. Cette relation me comble au-delà de toute espérance, il me démontre au niveau sensible qu'Il m'aime d'un amour jaloux. Mes amitiés sont transformées, mon cœur est conquis et je ne voudrais pour plus rien au monde vivre sans Lui.
(M. J. S., Canada, August, 1999)


Uma mudança na minha vida. Encontrei respostas para muitas coisas e minha vida se fortaleceu em todos os sentidos, até de olhar o irmão de outra maneira. As mensagens me trazem a presença viva de Jesus, inclusive enxergo sinais luminosos no Altar durante os grupos (de oração), e uma calma muito grande.
(L. R. F. S., Brazil, August 1999)


Vassula przekonała mnie natychmiast. Niemożliwe byłoby, żeby ktoś z niczego stworzył tak czyste i piękne zapiski. Jej nędza, pokora i szczerość były gwarancją. Jej walka o uwierzenie, wiarę, nadzieję pokój i miłość były wzruszające, poruszające. To był Duch Święty. To był Jezus. To był Bóg Ojciec i Jego Święta Córka Maryja, matka Jego Syna i Oblubienica Ducha Świętego. Zaczęłam robić to, o co prosił ją Jezus. Zaczęłam odmawiać modlitwy, które Jezus pragnie, abyśmy mówili. W codziennym życiu korzystam z 10 przykazań, 12 błogosławieństw i Darów Ducha Świętego.
(W. D. S., Holandia, sierpień 1999)


Wszyscy święci od dawna pouczali nas o praktykowaniu obecności Chrystusa w naszym codziennym życiu, lecz osobiste doświadczenie Vassuli, ukazujące nabywanie tej świadomości, pomogło nam zachowywać się podobnie dzięki działaniu woli. Przez rozpowszechnianie osobistego, mistycznego przeżycia Vassuli zapisanego w jej "zeszytach", nie ustajemy obecnie w poświęcaniu czasu na miłowanie Naszego Pana, ponieważ oczekujemy Jego najwyższego wylania.
(D. S., Australia, sierpień 1999)


Kiedy Vassula przemawiała, odczułem, że widziany przeze mnie obraz staje się nieco zamazany i zniekształcony. Czułem, jak wytężam swój wzrok, aby skupić go na twarzy Vassuli. Nadal trudno mi to opisać. Rozejrzałem się przez chwilę i znowu skupiłem wzrok na twarzy Vassuli. Nadal miałem zniekształcony obraz. Aby zmienić widok rozejrzałem się po innych osobach. Ciągle widziałem tę spokojną twarz patrzącą na mnie. W tym momencie odsunąłem ją w myślach uznając wszystko za objaw zmęczenia. Mieliśmy za sobą podróż z Teksasu do Kanady i pomyślałem, że po prostu muszę dać odpocząć moim oczom. Mówiąc szczerze, nie oczekiwałem niczego po tej prezentacji. Po prostu chciałem, aby moja matka usłyszała Vassulę. Próbowałem skupić się na prezentacji, ale nadal nie rozumiałem tego, co zobaczyłem. Po przemówieniu moja matka i ja rozmawialiśmy z kobietą, która siedziała blisko nas. Kiedy rozmawiała z moją matką, zauważyłem medalik na jej szyi. Zapytałem, co przedstawia. Kiedy go odwróciła, prawie upadłem na kolana. Na medaliku zobaczyłem ten sam wizerunek, który widziałem w czasie przemówienia Vassuli. To była twarz Jezusa. Płakałem. Usiadłem w kącie trzęsąc się i płakałem. Od tego momentu moje życie się zmieniło. To tak jakby mój świat zmienił się z "czarno-białego" na "kolorowy" (lepsze porównanie nie przychodzi mi do głowy). Przeszedłem na głębszy poziom duchowy.
(L. S., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


A obra de Jesus, por Vassula, para mim, abriu a porta para um encontro verdadeiro, onde pude experimentar a profundidade e a realidade de amor da vida dAquele que é, de todos nós, Jesus Cristo. A partir das mensagens, revi a minha vida, e tomou conta de mim um profundo sentido de temor e amor por Cristo, fonte de minha eterna felicidade.
(M. T. C. S. T., Brazil, August 1999)


Acredito na obra, é fundamentalmente uma mensagem de amor, e "quem tem ouvidos que ouça, e quem tem olhos que veja", porque é muito atual e premente. Não há contradição nas mensagens, e é uma mensagem de fé e esperança, acima de tudo, que não vem para aterrorizar, e sim, fortalecer a nossa fé.
(P. M. T., Brazil, August 1999)


W tych dniach, kiedy modlę się rano i za każdym razem mówię Ojcze Nasz, pragnę, aby nadszedł ten dzień, w którym będę zdolna nazwać Go "Abba" jak Vassula. Za każdym razem, kiedy czytam o bohaterskich czynach licznych świętych uznawanych przez etiopski Kościół prawosławny, i modlę się o ich wstawiennictwo, podziwiam zarazem ich Miłość do Stwórcy i pragnę, aby i moja Miłość do Boga była taka sama... Ilekroć obchodzimy święto Bożych Aniołów, oddaję Mu cześć i wychwalam Jego Imię. W uznaniu nauczania Kościoła na temat jedności poszedłem wczoraj do Kościoła katolickiego na Mszę Św. oraz na wspólną modlitwę różańcową i poczułem się upokorzony, ponieważ koncentrując się na różnicach, zwykle pomijamy to, co nas łączy... Jednak wiem, że przede mną jeszcze długa droga do przebycia i nie wątpię, że orędzia wychowają mnie w poszanowaniu Jego prawa Miłości i zachowają od grzechu. Chwała i cześć Panu, za to, że zaznajomił mnie z orędziami "Prawdziwe życie w Bogu".
(Y. T., Etiopia, sierpień 1999)


Czytanie orędzi "Prawdziwe życie w Bogu" życie nimi jest bez wątpienia najważniejszym, duchowym wydarzeniem w moim życiu. I nie ma w tym przesady. Pan stopił moje serce, które pokryte było grubą warstwą grzechu. Moje serce domagało się miłości, której świat po prostu nie mógł mi dać. Zawsze miałem ciepłą i kochającą rodzinę, ale następstwa mojego grzechu były we mnie sprawiając, że wewnątrz czułem się samotny i zimny. Potrzebowałem osobistej pociechy Boga i chciałem, aby osobiście powiedział mi, że mnie kocha i że nigdy nie mnie nie zawiedzie ani nie opuści. Rozwijałem się duchowo, ale nigdy wcześniej nie postrzegałem ani nie słyszałem Pana w ten sposób.
(C. T., Australia, sierpień 1999)


Po pewnym jednak czasie zacząłem powątpiewać w ich wiarygodność - byłem zaniepokojony słowami miłości, jakie Jezus miał dla Vassuli, nie potrafiłem zrozumieć, że są one również dla mnie. Nie chciałem także stanąć na sądzie jako ten, który nie posłuchał. Oddałem swoje książki. Niedawno poczułem silną potrzebę, aby powrócić do Pana i zapragnąłem ponownie przeczytać orędzia. Żałowałem, że oddałem książki. Kiedy znalazłem tę stronę internetową i orędzia, znowu zacząłem je czytać. Zacząłem szukać "błędów" i powiedziałem sobie, że, jeżeli tylko je znajdę, przestanę czytać. Znalazłem jednak wspaniałe uczucie Bożej MIŁOŚCI i Jego OBECNOŚCI - czuję, że Jezus jest ze mną.
(S. U., Kanada, sierpień 1999)


Zacząłem identyfikować się z Vassulą. Kiedy jej serce rozpływało się, moje również. Kiedy się cieszyła, ja również. Kiedy odczuwała współczucie wobec Jezusa, ja również. Kiedy opisuje Jego uśmiech, moja dusza również widziała Jego uśmiech, a moje serce rozpływało się na wspomnienie tego uśmiechu. W ciągu dnia, kiedy wykonywałem swoje obowiązki, mój umysł rozważał Kochające Słowa Jezusa i nieoczekiwanie moja dusza tęskniła coraz bardziej, a moje serce wznosiło się do Niego. Och, jak cenna jest Miłość Boga! Jakże cudowna i cenna jest Miłość Naszego Stwórcy i jakim skarbem jest posiadanie Go w sercu!
(R. V., Sydney, Australia, sierpień 1999)


Kiedy trzy lata temu poznałam Vassulę i orędzia "Prawdziwe życie w Bogu", natychmiast i po raz pierwszy w życiu coś we mnie drgnęło. Byłam poruszona, ponieważ Bóg wydawała się tak blisko Jej, taki realny. Kiedy opowiadała, jak Bóg tęskni za tym, abyśmy z nim rozmawiali, jak przysuwa ucho do naszych ust, kiedy do niego mówimy, kiedy bierze słowo "Tata", jak klejnot do Swej ręki - wtedy prawie mogłam zobaczyć to przed sobą. Ale najwspanialsze ze wszystkiego jest to, że zrozumiałam, że, jeśli Bóg jest taki wobec niej, to musi być podobny również wobec mnie, teraz, w tym momencie. I uwierzyłam w to!
(B. W., Szwecja, sierpień 1999)


"Hymn miłości", "Prawdziwe życie w Bogu" dzięki wielu łaskom, które otrzymałem przez te orędzia, wypełniło i radykalnie odmieniło moje życie. Byłem niepraktykującym katolikiem i dzięki "Prawdziwemu życiu w Bogu" wiedziałem, że wróciłem do prawdziwego Kościoła. Modlitwa w moim życiu jest najważniejsza. Codzienna Msza Św., comiesięczna spowiedź, przyjmowanie naszego Pana, adoracja, modlitwa za wszystkie dusze, post i ofiary wynagradzające za moje grzechy i grzechy całego świata. Moje oczu otwarły się na Pismo Św. rozpoznając znaki tych czasów w Kościele i na świecie.
(R. W., Stany Zjednoczone, sierpień 1999)


Chodziłam do kościoła, ale na wiele rzeczy nie zwracałam uwagi ani w nich nie uczestniczyłam. Wyszłam za mąż, ale mój mąż jest rozwiedziony. Moja dziadek uświadamiał mi, że nie mogę otrzymywać komunii, ale dla mnie nie było to ważne w tamtej chwili. Pewnego dnia (w maju 1996 r) moja siostra podarowała mi książkę, którą dostała od koleżanki. Było to "Prawdziwe życie w Bogu" (t.III). Natychmiast przeczytałam pierwsze 20 stron, aż moja mama zawołała do mnie: "Dani, jest 6, pora iść do kościoła". W czasie mszy świętej zrozumiałam, że Bóg naprawdę jest tutaj i rozpłakałam się. Od tej chwili zaczęłam myśleć inaczej. Przeczytałam wszystkie tomy. Wiem, że nie mogę przystępować do komunii świętej i cierpię z tego powodu, ale wiem, że Jezus naprawdę jest w moim sercu i przy moim boku. Jak widać nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego, ale ja jestem inną osobą.
(D. M. Z., Brazylia, sierpień 1999)


Następnie zaczęłam czytać książki i moje życie zmieniło się; mój mąż i ja zaczęliśmy ponownie chodzić do kościoła, jeśli była taka możliwość, to w każdą niedzielę. Poszliśmy również do spowiedzi i otrzymaliśmy komunię świętą po raz pierwszy od wielu, wielu lat. Bardzo się staramy w miarę naszych możliwości podtrzymywać to, ale czasami naprawdę upadamy, ponieważ jesteśmy ludźmi. W międzyczasie, powoli, powoli, zaczęłam odmawiać różaniec, niekiedy nawet codziennie, chociaż trudno mi go zrozumieć. Książki bez wątpienia zmieniły mój pogląd na życie.
(M. B. A., Malta, wrzesień 1999)


Na orędzia natknąłem się cztery lub pięć lat temu i odtąd przeczytałem wszystkie książki i uczestniczyłem w jednym ze spotkań z Vassulą. To niesamowicie potężne przesłanie - prawdziwy hymn miłości Boga do rodzaju ludzkiego - i nie sądzę, aby ktoś, kto bez uprzedzeń przeczytał orędzia lub osobiście zobaczył Vassulę, mógł zwątpić w jej szczerość i poświęcenie misji, którą otrzymała. Orędzia pokazały mi, że nasz Ojciec może być bliżej nas niż sądzimy i że Jezus może słyszeć nasze modlitwy... Uświadomiły mi, że Ten, który stworzył ten bezkresny wszechświat i podtrzymuje go Swoją myślą, może również stać się mały i zbliżyć się do nas, Swoich małych dzieci, i pozwolić nam nazywać Go Ojcem.
(L. A., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Mogę powiedzieć, że efektem czytania orędzi naszego Pana przekazywanych przez Vassulę była zmiana mojego zachowania. Moje serce zwiększyło się na tyle, że zaakceptowałam wszystkich chrześcijan będących częścią ciała Chrystusa i czuję, że Duch Święty jest bardziej aktywny we mnie niż wcześniej. Moja wiara się pogłębiła.
(L. A. A, Nairobi, Kenia, wrzesień 1999)


Moja siostra podarowała mi pierwszą książkę. Kiedy zobaczyłem zdjęcie Jezusa na okładce, wzięłam je, przyciskając do swojego serca i czułam, jak dostaję gęsiej skórki. Nie mogłam się doczekać aż wrócę do domu i przeczytam ją. Kiedy czytałam przesłanie czułam się jakby Bóg i Błogosławiona Dziewica Maryja byli obok mnie i do mnie mówili. Moje życie duchowe znacznie się poprawiło i tak samo modlitewne. Codziennie otrzymuję wiele błogosławieństw i łask od Boga.
(M. A., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Otrzymuję niezliczone łaski i znaki od momentu, gdy zacząłem czytać orędzia "Prawdziwe życie w Bogu" i gdybym chciał je wszystkie wyliczyć, moje świadectwo byłoby bardzo długie. Wiem, że nie zasługuję na najmniejsze z nich, ale to co otrzymałem zawdzięczam Miłosierdziu Boga. Obecnie kocham Boga bezgranicznie, ponieważ otrzymałem łaskę szczególnej relacji z Każdą Osobą Błogosławionej Trójcy Świętej, jak również z Najświętszą Matką Bożą, Maryją. Codziennie rano, zanim wstanę, i wieczorem przed pójściem spać oddaję swoją wolę Jezusowi.
(E. A., Anglia, wrzesień 1999)


Dzięki tomowi pierwszemu, odkryłem Boga jako Osobę, jako bliskiego i najbardziej kochającego przyjaciela, który troszczy się o najmniejsze szczegóły mojego życia. Nie mogłem przestać myśleć i rozmyślać na ten temat, całe dnie i noce. Potem w kolejnych miesiącach i latach przeczytałem tom drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty i dziesiąty! Stwierdzam, że orędzia pomogły mi najpierw w uświadomieniu sobie stanu mojej duszy... i już na początku 1997 r. zostałem przywrócony do Łaski Bożej dzięki sakramentowi pojednania. Obecnie moje życie zupełnie się zmieniło: Bóg jest wszystkim i musi być WSZYSTKIM dla mnie, a ja odnajduję radość i pokój w modlitwie i milczeniu. Nie poznaję już siebie i nawet nie próbuję. Pan działa cuda w moim życiu, a ja czuję w głębi, że nasienie tej odnowy zostało zasiane przez pisma "Prawdziwe życie w Bogu", które nadal bardzo lubię.
(M. d'A., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Natychmiast kupiłam jej pierwszych, kilka tomów. Nie mogę wyrazić słowami tego, co czułam, kiedy zaczęłam czytać - Wiedziałam na pewno, że To mówi nasz Pan. Przez Vassulę mówił On bezpośrednio do mnie i moje serce zapłonęło miłością do Jezusa i naszej Błogosławionej Matki. Poznawałem ich i zaczynałem rozumieć, jak wielka miłością mnie darzą.
(L. B., Floryda, Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Nasza rodzina przeczytała "Prawdziwe życie w Bogu" około sześć lat temu. Było ono przyczyną radykalnego rodzinnego nawrócenia. Najpierw siedmioro dorosłych (moi rodzice, siostra i przyrodni brat, ciocia, kuzyn i ja sam) zakochaliśmy się w naszym ukochanym Panu, a następnie trzech mężczyzn z naszej rodziny nawróciło się na katolicyzm. Nasz najukochańszy Pan, który wydawał się tak daleki, otworzył drzwi naszych serc i umysłów. Zmieniło się całe nasze życie. Jeśli chodzi o mnie samego, to Bóg uleczył mnie i zmienił na wiele sposobów. Przed nawróceniem byłem chrześcijaninem tylko z nazwy, teraz moim największym bogactwem jest moja wiara, i w każdej sytuacji, jaką niesie życie, bardzo się staram postępować tak, jak postąpiłby Jezus.
(T. B., Afryka Południowa, wrzesień 1999)


W "Prawdziwym życiu w Bogu" podoba mi się zażyłość, z jaką Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty mówią do nas. Zaczynam teraz rozumieć, co to znaczy mieć Boga za Ojca; Ojca, który opiekuje się nami i bardzo nas kocha, który daje nam tylko to, co najlepsze, nawet jeśli tego czasami nie widzimy.
(H. B., Australia, wrzesień 1999)


Przed przeczytaniem "Prawdziwego życia w Bogu" wiedziałam, że codzienna modlitwa jest pomocna, a moje dni wydają się być lepsze, ale po spotkaniu z Jezusem w "Prawdziwym życiu w Bogu" pokochałam czas modlitwy. Rozmawiając i słuchając Jezusa odczuwam teraz wielką radość. Pismo Święte stało się teraz bardziej zrozumiałe, dlatego więcej je czytam. Matka Najświętsza, którą, Boże wybacz, ignorowałam przez lata, stała się czułą, kochającą matką, która mi pomaga, jest ze mną w każdej chwili każdego dnia, będąc dla mnie przykładem pokornego dzieciństwa i macierzyństwa. Jezus w Najświętszym Sakramencie przyszedł żywy do mnie, Swej przyjaciółki. Od trzech lat poświęcam jedną godzinę w tygodniu na adorację Najświętszego Sakramentu. To moja ulubiona godzina w tygodniu.
(E. B., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Czytam orędzia Jezusa i Maryi "Prawdziwe życie w Bogu" spisane przez Vassulę. Moja związek z Bogiem w modlitwie stał się mocniejszy. Zawsze z rezerwa odnosiłam się do Boga, ale teraz traktuję Go z miłością i rozumiem, jak nigdy wcześniej. Kiedy rzeczywiście posłał Swojego jedynego Syna Jezusa, aby umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, było w tym wielka miłość i odczułam przebaczenie, które zdjęło ciężar z mojej duszy jak nigdy dotąd. Kocham mojego Boga. Dzięki temu Trójca Święta stała się dla mnie rzeczywista, nigdy nie poradziłabym sobie bez Pana Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. Jest w Niej tak żywe piękno, którego nigdy nie dostrzegałam, a moje życie duchowe stało się niemal tak realne jak fizyczne. Moje myśli w ciągu dnia zawsze kieruję do Boga, nigdy nie poradziłabym sobie bez Jezusa i Jego Matki Maryi. Nie odmawiałam różańca przez dwadzieścia kilka lat, a teraz rozmyślam nad tajemnicami różańca i naprawdę czuję, że są "Oni" moją rodziną. Odczuwam też ból z powodu długu, jaki zaciągnęła moja dusza wobec cierpień Jezusa w czasie męki oraz wobec Maryi, która przeszła przez straszne cierpienia z powodu Swojego jedynego Syna.
(L. B., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Orędzia są wzniosłe - niezwykle osobiste i pełne miłości, co na początku wywoływało czasami moją nieufność i zmieszanie. Jak Jezus mógłby kochać mnie tak bardzo? Czułość jest bardzo piękna. Ponieważ wywodzę się z rodziny, w której panowała przemoc, więc ciągle wzbudza to we mnie strach. Powoli Jezus zamienił się w mojego nieodłącznego towarzysza i najukochańszego Przyjaciela - na tyle, na ile Go zaprosiłem i pozwoliłem Mu. Zdumiewa mnie również Jego szacunek wobec nas. Sądzę, że zniża się On, pokornie i z miłością, do naszego poziomu, na którym może nas pouczać i okazywać nam przyjaźń.
(A. B., Fort Worth, Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Puesta en la presencia de Dios quiero dar testimonio de algo maravilloso que he vivido en la persona de un sobrino. Fue un estudiante talentoso y más tarde un profesional exitoso. Vivía enfrascado en sus logros y adquisiciones despreocupado de los valores que trascienden. En el apogeo de sus éxitos y en plena juventud contrajo una enfermedad que minó su organismo progresiva e implacablemente. Desde su agnosticismo, sus preguntas quedaban sin respuesta... y su pobre alma se debatía en una lucha sin esperanza marcada por la rebeldía; pude estar a su lado y le brindé lo que la gracia me sugería en cada momento y circunstancia; le regalé el volumen I de la Verdadera Vida en Dios y comenzó a hacerse la luz. Después de la Bendición del Padre, que aceptó recibir, encontró la paz perdida, se entregó a la oración, a la voluntad y al amor de Dios. En medio de sus dolores y sus desánimos se confortaba en la Divina Palabra y me requería a su lado a orar. Sufrí con él y gocé experimentando el gradual triunfo de la gracia trinitaria. Continuando con su conversión recibió los Sacramentos.
(J. B., hoy Hermana secular, Argentina, September 1999)


Nie wiem dokładnie, kiedy zaczęło się moje nawrócenie, ale jedno wiem, że bez orędzi, któe Vassula Ryden otrzymuje od Jezusa, nigdy nie poznałabym Jezusa i Jego wielkiej miłości do rodzaju ludzkiego. ... Kiedy Vassula była w Chorwacji na początku 1995 r., przyjechała również złożyć świadectwo w mieście Split i miało to wielki na mnie wpływ. Po tym wydarzeniu zaczęłam się modlić z całego serca i uwierzyłam w miłość Bożą. Kiedy zobaczyłam, że nawet mój mąż stał się wierzącym, było to dla mnie jeszcze jeden dowód, że nasz Pan Jezusa Chrystus, dał nam za pośrednictwem Vassuli wiele miłości i błogosławieństw. Niech Pan będzie pochwalony i wysławiony na wieki wieków!
(Z. B., Chorwacja, wrzesień 1999)


Moja żona przekonała mnie, abym pojechał na seminarium do Splitu. ... Od tego seminarium prowadzonego przez Vassulę i od przeczytania pierwszej książki "Prawdziwe życie w Bogu" minęło cztery miesiące. Następnego dnia, po powrocie z seminarium, zacząłem czytać przed pójściem spać, a następnego dnia wykorzystywałem każdą wolną chwilę na czytanie; trzeciego dnia upadłem na kolana... Kontynuowałem czytanie wszystkich zapisków, które zawsze miałem w pobliżu, aż do ostatniego. Stałem się nowym człowiekiem! Zmieniłem swoje życie w swój stosunek do wszystkiego, a Boga i Jego przykazania stawiam na pierwszym miejscu!
(O. B., Chorwacja, wrzesień 1999)


Tego samego roku w lipcu byliśmy w odwiedzinach u przyjaciół w Kolorado. W czasie naszego pobytu, jej ojciec popełnił samobójstwo. Zrujnowało to życie naszej przyjaciółki. Pewien ksiądz, przyjaciel rodziny w tym okresie wielkiego smutku podarował jej "Prawdziwe życie w Bogu". W październiku zaprosiła nas znowu do siebie. Znała nasze rodzinne problemy i zaznajomiła nas z "Prawdziwym życiem w Bogu". Poprosiła mnie, abym poszła, posiedziała w ciszy w jej sypialni i przeczytała tylko dwie pierwsze pięć stron. Powiedziała, że to da mi pokój. Tego dnia, w ciszy pięknego, słonecznego pokoju pokoju w górach Kolorado Jezus przemówił do mojego serca przez "Prawdziwe życie w Bogu". Nie mówił do Vassuli, ale raczej bezpośrednio do mnie. ... Od tego dnia Trójca Święta karmiła mnie codziennie słowami życia i miłości. Po raz pierwszy w życiu odczułam Bożą miłość w sobie i wokół siebie i zostałam napełniona radością. Znowu byłam żywa! Żaden doradca ani psycholog nie dokonałby dla mnie tego, co uczynił Wielki Lekarz i Uzdrowiciel.
(M.B., Kanada, wrzesień 1999)


Książka pomogła mi w szybszym nawróceniu się na swa sposoby. Nauczyła mnie rozumieć, że Jezus/ Duch Święty towarzyszył mi nieustannie; nauczył mnie zapraszać Go, dokądkolwiek poszedłem. Kiedy tak robię, efekty są zawsze zdumiewające. Dał mi również odczuć, jak bardzo jesteśmy kochani!. Przez Jezusa doświadczyliśmy najgłębszego wylania uczuć, niemalże błagania, abyśmy powrócili do Niego - to zmiękczyło moje serce.
(C. B., Arizona, Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Im więcej czytałem, tym mniejszy wpływ na moje życie miały moje nałogi. Jezus Swoimi Słowami Miłości i Życzliwością naprawdę mnie uzdrawiał z pragnienia zła i wszystkich złych przyjemności. Poczułem ogromną miłość Boga do mnie i całego rodzaju ludzkiego. Byłem na drodze do prawdziwego odkrycia, jakie tylko Bóg może dać tym, którzy Go kochają i pragną tego, co On może dać każdej bez wyjątku duszy oraz temu, kto prosi Go o pomoc. Po przeczytaniu wszystkich książek przez ostatnie siedem lat,które zostały podyktowane Vassuli, a także kilku innych autorstwa wielkiej świętej, doktora Kościoła - św. Gertrudy Wielkiej z Helfty, również wspomnianej w tych książkach, rozpowszechniam dobre wieści o Jezusie Chrystusie dając w prezencie książki "Prawdziwe życie w Bogu" znajomym.
(J. C., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)


Przez kilka ostatnich lat podarowałam bardzo wiele tomów orędzi zatytułowanych "Prawdziwe życie w Bogu" różnym osobom na całym świecie. Nigdy nie przestanę zdumiewać się i wzruszać z powodu wpływu, jaki na serca ludzkie mają te orędzia, oraz owoców widocznych w ich życiu. Pewna młoda kobieta, która nigdy nawet nie słyszała "Modlitwy Pańskiej" zadzwoniła do mnie ostatnio prosząc o książki. Po usłyszeniu nagrania wideo z świadectwem Vassuli pragnie również zostać katoliczką.
(R.J.C., Stany Zjednoczone, wrzesień 1999)