POWRÓC DO STRONY:http://www.tlig.org/pl/mission/reports/2004/0531/WIELKOSC CZCIONKI: NORMALNY - DUZY

Polski » Misja » Relacje ze spotkań z udziałem Vassuli » Relacje z 2004 roku » Buffalo, Nowy Jork, Stany Zjednoczone »

 

Vassula w Buffalo , Nowy Jork

31 maj, 2004

David Cesar (Tata i Mąż)

Po obejrzeniu „Pasji” Mela Gibsona po raz drugi, poczułam się zmuszona do zaproszenia Vassuli Ryden na rozmowę w Buffalo, Nowy Jork. Miała m doświadczenie uczucia pośpiechu w rozprzestrzenianiu Orędzi Boga, nagranych przez Vassule. Ja czułam, ze prawda była tłumiona i ja potrzebowałam wykonać moją część, żeby mój zakątek świata dowiedział się, co tracą.

Mój pierwszy telefon zanim formalnie zaprosiłam Vassulę było do mojego przyjaciela i duchowego doradcy, Ojca Georga ( Maronicki ksiądz). Zaraz po jego zgodzie na udostępnienie sali poszłam dalej z moim zaproszeniem. Moje następne telefony do Siostry Josephine i emaile do Toma Austina udostępniły kontakt do osiągnięcia Vassuli w przybliżeniu na 25 marca. To było krótko po tym jak otrzymałam okey, ze Vassula przyjedzie do Buffalo, jej pierwsza podróż do naszego pokornego miasta.


Ojciec George, Vassula i David Cesar w Buffalo, Nowy Jork

Przygotowanie do wizyty Vassuli zostało oznaczone umiarkowanym powodzeniem. Ja byłam szczęśliwa, bo otrzymałam pomoc od nowego przyjaciela, który wcześniej był połączony z Diecezją w Buffalo przez 17 lat.. Ta kobieta, Beverly, pomogła mi zaprosić Biskupa, (który mimo to, nie przyszedł), i skierowała mnie do licznych indywidualności, którzy później pomogą sprowadzić tłum 350 do 400 ludzi, żeby mogli posłuchać przemawiającej Vassuli w Centrum Parafii Maronickiej Św. Johna Maron 31 maja 2004 r.

Po połączeniu ulotek na to wydarzenie, ja zadzwoniłam do właściciela i operatora lokalnej Katolickiej stacji radiowej, żeby zabezpieczyć się reklamą. Mój telefon początkowo padł na głuche uszy, ale wkrótce po tym, znowu z pomocą mojej przyjaciółki Beverly, byliśmy w stanie spotkać się z właścicielem stacji. Moje spotkanie z operatorem stacji trwało ponad godzinę i zakończyło się licznymi darmowymi spotami w Katolickiej stacji radio. Ja byłam przejęta.

Moje osobiste zaproszenia spotkały się z ograniczonym entuzjazmem, bo większość moich Katolickich przyjaciół nie była zainteresowana albo nie chciała poświęcać czasu na słuchanie. Oni wydawali się albo zbyt zajęci albo niezdecydowani. Moje pierwsze przebicie przyszło, kiedy szukałam Charyzmatycznej grupy indywidualności i którzy byliby otwarci na Vassulę i orędzia. Spotkałam się z bardzo entuzjastyczną grupą ludzi, którzy przynależeli do Misji Miłosierdzia Św. Luka. Oni udowodnili, ze są bardzo pomocni w przyciąganiu ludzi do sprawy i także zapewnili muzykę na to wydarzenie. To było ulga mieć ich na pokładzie.

Ja kontynuowałam dzwoniąc do kilku księży i faksując do wszystkich parafii na terenie Zachodniego Nowego Jorku mając nadzieję, ze ktoś rozpozna imię Vassuli i zostanie zachęcony do uczestnictwa. Ja spotkałam się z moim własnym księdzem i głową Religijnej Edukacji Williamsville Św. Piotra i Pawła, i oni obydwoje zgodzili się reklamować przez cztery tygodnie przed wydarzeniem. Ja także znalazłam innego księdza na przedmieściu Orchard Park, który znał Vassulę i który dodatkowo zgodził się reklamować biuletyn w swoim kościele przed wydarzeniem. W sumie, wydaje mi się, ze miałam w przybliżeniu 4 parafie reklamujące przemowę Vassuli.

Oprócz reklamowania w radio, ja także pojawiłam się w stacji lokalnej telewizji kablowej (Adelphia) na 10 minut, żeby promować przyjazd Vassuli. Przemowa odbyła się dobrze, ale ulżyło mi, kiedy się skończyła. Tak było do ostatniego tygodnia, kiedy przeczuwałam, ze otrzymam jakąś negatywną krytykę dotyczącą tego wydarzenia. Mój przyjaciel Louis odbierał telefony w sprawie wydarzenia w Buffalo i odkryła, ze jej własny parafialny ksiądz był przeciwko promowaniu Vassuli. Ten ksiądz zadzwonił do Ojca Georga w Św. John Maron, żeby wygłosić swoje niezadowolenie i niepokoje. Jakiś czas o tym ten sam ksiądz, po obejrzeniu filmu o Vassuli na telewizji kablowej, zmienił swoje zdanie. Jak film Vassuli znalazł się w kablowej stacji telewizyjnej, nie wiem. Ja pojawiłam się na tym kanale przynajmniej 7 dni później, zatem, więc nie miałam żadnego wpływu na wynik transmisji. W taki czy inny sposób on odmienił swoje serce i byliśmy bardzo zadowolenie z jego wsparcia.

Przed data 31 maja mieliśmy zarejestrowanych 150 gości, dla sali, która mieściła 550. Wiedziałem, że Dzień Pamięci będzie ciężkim okresem, żeby przyciągnąć ludzi, ponieważ to jest wielki Amerykański dzień piknikowy. Mój pierwszy wysiłek, żeby zapewnić pokrycie w mediach był w lokalnej gazecie Buffalo. Moje faksy i telefony do wiadomości Buffalo i do pisarza o imieniu Jay nic nie dały aż w końcu Jay zdecydował, ze wydrukuje artykuł przed tym wydarzeniem. W dniu przemowy Vassuli on napisał artykuł zatytułowany „ Przemówienie Kontrowersyjnego Posłannika”, który przyciągnie garstce ludzi.

Jak dotąd, wydawało się, ze wykonałem wszystkie przygotowania, ale oczywiście wiedziałem, ze jest to głupia myśl, ponieważ Pan był za mną i przede mną w tym staraniu. Oczywiście, modliłem się i miałem nadzieje na najlepsze i udane wydarzenie, ale nie byłem przygotowany na to, co miało przyjść. Ja (my) otrzymaliśmy duża pomoc od Siostry Josephine Boyles, OSF i od grupy TLIG, która przyszła na spotkanie. Oni pomogli sprzedać wszystkie książki i witali gości, którzy przybyli. Ja wiem to wydarzenie nie byłoby możliwe bez ich pomocy. Dużo było zrobione i dużo dane, wszystko dla Pana i Jego tajemniczych dróg. To jest to, co ciągle oczarowuje mnie i pobudza, jak On pracuje poprzez nas. On zna szczegóły i czas dla nas wszystkich, kiedy przyjdziemy do Niego. Ja tylko zastanawiam się, dlaczego tak długo trwało znalezienie Go przez mnie.

Moja rodzina spotkała Vassulę i Cecilię Lutz w hotelu. One mogły udostępnić nam trochę osobistego czasu, za co byliśmy bardzo wdzięczni. Kiedy w końcu spotkałem Vassulę, zauważyłem pewne przemęczenie po jej twarzy i oczach, co wcale mnie nie zdziwiło, bo byliśmy ostatnim przystankiem w bardzo gorączkowym planie, który ona powzięła na czas miesiąca maja. Ona była wyciszona i swobodna i nie zabrało nam długo, żeby poczuć się komfortowo z nią. My byliśmy bardzo otwarci w naszej konwersacji i ja wyznałem jej z okazji tego zdarzenia, które wydarzyło się dwanaście lat temu w tym samym miejscu gdzie ona miała przemawiać. Sala parafialna była miejscem mojej przemiany i przyczyną tego, dlaczego powróciliśmy tutaj. To był czas dla mnie do powiedzenia dziękuję naszemu Panu i na odwiedzenie uświęconych terenów, które przemieniły mnie. Ja miałem nadzieję, ze ja (my) będziemy narzędziem do przemiany życia innych do Pana i ja wierzyłem dobroć miała przyjść, żeby dosięgnąć innych. Oczywiście ja przyniosłem ciężka amunicje ze mną w Vassuli. Ja tylko przygotowywałem grunt dla przemówienia ambasadora Pana.

Ja widziałem Vassule przemawiającą w Toronto 6 kwietnia 2003 urzekło mnie jej powszechne i bezpośrednie zbliżenie, które było skuteczne i poruszające. Ona zdecydowanie nie rozczarowała nikogo w Św. John Maron. Ja uważałem, ze ona była wspaniała i nie mogłem odjąć oczu od niej. Ona była ożywiona, zaangażowana, i interesująca, kiedy dzieliła się orędziem Boga z publicznością poprzez jej osobiste spotkania. Ja jednak zauważyłem, ze przemawiała stale przez 2 godziny i 20 minut bez łyka wody. Ja później wspominałem o tym na obiedzie, kiedy jeden z naszych gości dał jej trochę lodów i powiedziałem, ze jej gardło musi być obolałe z powodu przemawiania. Ona tylko popatrzyła na mnie i uśmiechnęła się, i ja wiedziałem, czego nie musiała mówić, – że pomagano jej w fizycznych potrzebach jej podróży i przemawiania. Ja słyszałem, ze śpiewające Armeńskie panie, które podróżowały z nią straciły swoje głosy i nie mogły kontynuować w wymaganiach przedstawienia. W sumie, wszyscy byli poruszeni jej świadectwem i wielu wyraziło jak ona dotarła do nich w osobisty sposób. Ja byłem zdumiony wszystkim, co Bóg robi i jak nasze uczestnictwo jest potrzebne, nawet na najmniejszym poziomie.

Po spotkaniu, odczułem ulgę, że wszystko poszło dobrze i dziękowałem naszemu Panu za odpowiedzenie na moje modlitwy. Ja wierzę, że odpowiedziano na wiele modlitw tego dnia. Moja żona i ja zaprosiliśmy sąsiadkę, której dzieci cierpią na wiele problemów medycznych. Ona ma syna, który cierpi na okresowe, ale chroniczne ataki, i lekarstwa nie mogą tego zatrzymać. My zaprosiliśmy ja, ponieważ ja uważam, że ona oddaliła się od wiary i potrzebowała pocieszenia. Ona przyszła i była świadkiem świadectwa Vassuli i była bardzo poruszona, ze w czasie spotkania z tyłu parafialnego centrum ona oplotła swoje ramiona wokół mojej żony i zaczęła płakać łzami radości. Jej serce zostało poruszone. Ja wiem, ze byli także inni, ale ich czas na danie świadectwa przejdzie później.

Następnego ranka po spotkaniu okazało się, że Vassula miała trochę czasu wolnego przed jej popołudniowym lotem, i ona wyraziła zainteresowanie w zobaczeniu Wodospadu Niagara. To była przyjemność dla niej, bo ona bardzo rzadko może sobie pozwolić na zwiedzanie z powodu ograniczeń jej napiętego czasu. Więc moja żona i dwie z moich czterech córek miały przyjemność zabierając Vassulę i Cecilię, żeby odwiedzić jeden z siedmiu naturalnych cudów świata, który okazał się być na naszym podwórku. Mieliśmy wspaniałą pogodę i podróż do wodospadów była krótka 35 minut. Na podróż, przeniosłem wiele zabytkowych widoków stereo ( 3- D zdjęcia oglądane przez stereoskop), które zbierałem przez lata, i pokazałem naszym gościom, żeby dać im historyczną perspektywę jak wodospad wyglądał przez lata. Wygląd zmienił się z powodu erozji i odpadniętych skał, ale straszna siła i ogłuszający hałas z wodospadu cały czas zachwyca ludzi z całego świata. Indianie Amerykańscy nazwali go raz „Wodny Grzmot”, i to było przejście pomiędzy rywalizującymi narodami Indiańskimi plemion Algonkin i Irokez.

Pomimo, że jest to teraz duży turystyczny obiekt, to wciąż jest to spokojne miejsce do myślenia, rozważania i modlenia. Św. John Neumann, założyciel mojego kościoła św. Piotra i Pawła w Williamsville, powiedział, że Wodospad Niagara był jego chrzcielnicą. Kiedy obserwowałem Vassulę i Cecilię oglądających to arcydzieło, wiatr zmienił swój kurs i mgiełka z wodospadu rozprysła się na nich dając im chrzest Niagary!


Vassula i Cecilia otrzymujace „Chrzest Niagary”

My poszliśmy dalej na dół ścieżki, żeby dotrzeć do Amerykańskich wodospadów, gdzie grupa 30 do 40 młodych Żydowskich dziewczyn modliła się. Oni znaleźli punkt gdzie mogli dosięgnąć Boga i porozumieć się kontemplując majestat jego stworzenia. Ja przyłapałem się, ze myślałem o Bogu i czułem się błogosławiony mając możliwość świadczyć i spotkać osobę, której powierzono Jego orędzia dla całego rodzaju ludzkiego.

Kończąc, wizyta Vassuli była kamieniem milowym w naszych życiach i pobudziła nas do stania się bardziej wiernymi uczniami naszego Pana. My stale modlimy się za nią, za brzemię jej misji.

O Vassuli, Meghan Cesar

Vassula Ryden jest „normalna” kobietą, które przemieniła się w kierunku prawdziwej wiary, otrzymując dyktando od Samego Boga. Co ja mogłabym prawdopodobnie czuć mając okazje spotkać taka kobietę? Pobudzenie, wyczekiwanie, nerwowość, i respekt. Moje oczekiwania w stosunku do niej były bardzo wysokie, ponieważ ja nigdy nie wierzyłam, ze zobaczę, a nawet bardziej, ze spotkam kogoś, kto właściwie rozmawiał z Bogiem. Potem, kiedy przyszedł ten dzień nie byłam rozczarowana.

Vassula wydawał się prawie obca temu światu, tak jakby przynależała gdzie indziej. To było z powodu jej mądrości i poznania rzeczy nieznanych dla większości ludzi na ziemi. To, co Vassula powiedziała potwierdziło niektóre prawdy, nad którymi się zastanawiałam i pomogło mi uświadomić sobie więcej o życiu i Bogu. To wszystko także potwierdziło moje wierzenia, ze jej oświadczenie o otrzymywaniu dyktand było prawdziwe.

Niektóre z jej orędzi były proste i dobrze znane, ( ale wciąż ignorowane przez wielu) takie jak Bóg kocha nas i nas nie porzucił. Inne było, żeby kochać Boga bardziej, ( co dla wielu ludzi jest cięższe niż brzmi). Inne tematy mimo to, były bardziej skomplikowane. Jedna z takich rozmów była o oczyszczeniu, które każdy musi przejść, żeby być bliżej Boga. Żeby przez to przejść, trzeba porzucić światowe pragnienia i namiętności, ( które nie będą miały znaczenia, kiedy oddzielimy się od tego życia). Potem musimy poddać naszą wolę Bogu, tak, żeby On mógł nas prowadzić do życia bardziej wypełnionego i wartościowego.

Po tej przemowie tego popołudnia ja miałam szczęście, ze siedziałam obok niej podczas obiadu, który miałam z moja rodziną i innymi wierzącymi z jej strony. Ja miałam interesujące poważne rozmowy na temat śmierci ( jak np., że nie masz się, czego obawiać, kiedy umrzesz tak długo jak żyjesz dobrym życiem w Bogu i jak każdy jest indywidualnie sądzony zgodnie z pewnymi szansami i błędami, przez które przeszli w życiu). Ja także słyszałam o piekle i jak ludzie cierpią z powodu wewnętrznego ognia tam i są odarci, ze wszystkiego, co jest dobre ( ludzie, którzy nie akceptują Boga wybierają bycie tam). Ja słyszałam o czyśćcu gdzie każde złe lub dobre, którego nie zrobiłeś wraca, żeby polować na ciebie, żebyś mógł być oczyszczony z twoich grzechów ( i obiecano ci po tym miejsce w niebie). Potem o niebie gdzie czujesz niewyobrażalne szczęście z Bogiem, które wypełnia bardziej niż cokolwiek na ziemi mogłoby.

To wszystko sprawiło, ze zastanawiałam się jak ludzie odmawiają wierzenia w Boga albo wierzą w Boga, ale nic z tym nie robią ( i tak postępując porzucają swoje dusze). Jak Vassula mówi, ‘ Oni śpią i potrzebują, żeby zostali obudzeni naprawdę’. Fragment z „Mój Anioł Daniel” Vassuli przypomniał mi o tym:

"Ja jestem Jahwe, wasz Stwórca i wy jesteście moimi dziećmi’ gdzie, gdzie myślicie, ze pójdziecie? Czy naprawdę uwierzyliście, ze przyszliście sami? Czy uwierzyliście, że was opuściłem? Lub, że nigdy nie istniałem? Moje Słowo jest żywe i jest Prawdą; jest po to, żeby was oświecić i pomóc zrozumieć, kim Jestem, kim wy jesteście; Moje Słowo jest po to, żeby pomóc wam znaleźć Mnie... Ja Bóg, jestem waszym Stwórcą; Ja stworzyłem wszystko; jak myśleliście to wszystko mogło być zrobione?... Niech wasze akademie... znajdą odpowiedzieć na to żywe pytanie: dlaczego istniejecie?... niektórzy z was nawet się nie trudzą, żeby zadawać jakieś pytania, akceptując życie takim, jakie przychodzi, nie wierząc, ze wasza dusza żyje aż umrze; ślepi! ślepi! i głusi! Odrzucacie zobaczenie i usłyszenie; czy boicie się znaleźć prawdę? Ja jestem Prawdą... czy poszukujecie? Ja jestem Drogą... Ja jestem Drogą i kocham was; Ja jestem Światłem, które świeci dla każdego, żeby zobaczył Prawdę; ukochane dzieci, Moje serce boli widząc was wszystkich śpiących,; jakbym nie mógł przyjść do was i ostrzec was? Jakbym mógł was opuścić, kiedy zło grasuje pomiędzy wami jak wilk czekający żeby was pożreć? Ja chce was obudzić, żebyście mogli Mnie spotkać."

Katie Cezar O Vassuli

Wizyta Vassuli była przebudzeniem dla mnie i mam nadzieję, ze dla wielu innych także. Jej dzielenie się doświadczeniem w połączeniu z Orędziami danymi jej od Boga, przychodzi razem, żeby nam przypomnieć, że Bóg nie siedzi na wysokiej wieży spoglądając na nas z góry, ale raczej jest wokół nas i nawet w nas. Jego Orędzia, zebrane przez Vassule, przypominają nam, ze On wzywa nas do uczestniczenia w życiu skoncentrowanym wokół miłości i pokoju, wokół Niego. On chce, żebyśmy włączyli Go w nasze dzienne życia zapraszając Go do naszych myśli, modlitw, spraw i smutków. On chce, żebyśmy oparli się na Nim i wzrastali w Nim. Ten pomysł wydaje się tak prosty, ale dla mnie często wydawał się tak odległy i niedostępny. Wizyta Vassuli przypomniała mi i zainspirowała do odpowiedzenia na Boże wezwanie czyniąc Go centralna częścią mojego życia, włączając Go w codzienne zmagania i zwycięstwa, zaczynając mój dzień nieustanną modlitwą. Jej wizyta przypomniała mi, żeby otworzyć moje serce na Boga, żeby skupić się na dobrych zamiarach innych, i kontynuować pracę nad poprawą siebie jako córki, siostry, przyjaciela, ucznia, nauczyciela, i ponad wszystko być wierzącą i uczniem Chrystusa. Ja jestem bardzo wdzięczna i błogosławiona mając możliwość spotkania Vassuli i świadczyć o jej świadectwie. Ja modlę się, żeby inni nie obawiali się idei, ze Bóg przemawia do nas poprzez wybraną istotę ludzką, ale, żeby raczej znaleźli odwagę do otwarcia swoich serc i dusz na Jego orędzie miłości.


Vassula z Katie i Kerry Cesar przy Wodospadzie Niagara

O Vassuli Kerry Cesar

Kiedy moja matka, siostry i organizator TLIG i ja poszliśmy odebrać Vasssulę z lotniska ja czułam nerwowość wzbierającą wewnątrz moich płuc, kiedy przechodziłam przez drzwi obrotowe i w zatłoczony korytarz. Przeszukiwałam podłoge wśród przybyłych wznosząc moje oczy z dołu na górę żeby odnaleźć wysoką, szczupłą kobietę z długimi blond włosami, którą widziałam w wywiadach telewizyjnych i na odwrocie okładek książek. Kiedy moje siostry natychmiast zobaczyły ją pośpieszyliśmy powitać ją. Ja nagle poczułam, że patrzę w oczy osoby, która widziała ognie piekła, stół bankietowy w niebiosach i dusze w czyśćcu, opisując je jako szare. Co powiesz komuś, kto rozmawia z Bogiem? Tutaj była osoba tak zażyle bliska Bogu, ze stała się mówca Bożych orędzi w nadzwyczajny sposób. Pomimo, ze ona oświadcza, ze jest jak wszyscy inni, było mocne wrażenie jej obecności i jej wyjątkowej woli, która pozostawia nas bez słowa i kieruje na osobiste rozmowy z Bogiem.

Obecność Vassuli była świadectwem tego jak Bóg ukształtował ja i udoskonalił. Kiedyś osoba zamknięta na Bożą wolę lub jak Bóg mówi, „uśpiona”, ona podróżowała, żeby rozprzestrzeniać Jego orędzia i ewangelizować na całym świecie. Wielu ludzi przyszło w poniedziałek zastanawiając się i ciekawi usłyszeć świadectwo Vassuli. Potem Amy Betros, współzałożyciel Misji Miłosierdzia Św. Luka, zgodziła się, że Vassula to prawdziwa sprawa- to nie było tylko, co ona powiedziała, ale to jak to powiedziała, co ujawniło nam jej autentyczność.

Gdzie Bóg jest dzisiaj? Poprzez strony książki Vassuli, zatytułowane Prawdziwe Życie w Bogu, której słowa są dyktowane przez Samego Boga, On mówi nam, ze On jest zawsze obecny. W czasie przeciwności życia, i nawet w czasie czasów, które wydają się nam małe i nieważne Bóg jest z nami. W rzeczywistości, to, kiedy Vassula pisał swoją listę do sklepu spożywczego jej anioł stróż Daniel najpierw objawił siebie i porażającą wolę, która Bóg zaplanował dla niej. Vassula wyjaśniła nam jak ona stała się doręczycielem orędzi Boga i poprzez bezpośrednia komunikację z Bogiem orędzi pokoju i miłości, do których On pilnie wzywa nas, żebyśmy odpowiedzieli. Jakkolwiek, te orędzia są do usłyszenia przez wszystkich. Wiele z orędzi jest prosta takie jak, „Niech Pokój będzie z tobą. Wychwalaj Boga” tak, żeby wszystkie dzieci Boga mogły je zrozumieć.

Bóg pobłogosławił rodzaj ludzki poprzez łaski, jakie On dał Vassuli. Orędzia Vassuli stale potwierdzają, co Bóg mówi do nas w Biblii, – że my jesteśmy Jego, i że On jak ojciec wzywa każdego z nas na Swoja stronę.

O wizycie Vassuli Roberta Cesar (Żona i Mama)

Moje wrażenie o Vassuli jest pewnego rodzaju sprzecznością. Ona emanuje aurą spokojności, która jest wynikiem jej wieloletnich rozmów. Ktoś może tylko spojrzeć w jej oczy, żeby zobaczyć duszę, która była świadkiem wielkiej radości i także znosiła wiele cierpienia. Jest w niej stoicyzm i zadowolenie, które mogą wyjaśnione przez jej przywiązanie do życia w modlitwie. Ona sama powiedziała, że sprawy świata mało ja interesują. Z drugiej strony, kiedy Vassula przemówiła wydawała się całkiem zwyczajna. Nie mam na myśli tego jako uwłaczające, ale jako korzyść. To jest jej pokora, która jest prawdziwym urokiem. Ludzie, którzy uczestniczyli w jej przemowie ciągle i ciągle wspominali jej bezpośredni sposób zachowania Jej prostota i pokora ( nie przechwałki, „zwykła dziewczyna” jak ktoś ja określił) to jest to, co ludzie znajdują takie inspirujące w Vassuli, ponieważ to pozwala słuchacza skupić się nie na niej, ale na orędziach.

Jej orędzia są proste, ale głębokie jednocześnie. Pomysł My/Nas, kiedy mówimy do Jezusa i zapraszamy Go do codziennych wydarzeń naszych żyć wydaje się na zewnątrz tak dziecięcy. Ale robiąc tak to sprawić, ze On będzie naszym stałym towarzyszem i mając „nieustanną modlitwę”, co prowadzi ans bliżej do Boga. Nie potrzeba stopni z teologii żeby to zrobić! To jest to, co sprawia, ze orędzia Vassuli są tak aktualne i ważne. Vassula przynosi swoja ogromną wiedzę o teologii i przekłada ją na orędzia, żeby każdy mógł zrozumieć i przełożyć na praktykę.

W pewien sposób Vassula przypomina mi o Św. Teresie z Liseux. Pisma tej niejasnej zakonnicy powierzchownie wydają tak proste i zwykłe, ale kiedy medytując nad nimi, jej orędzia są bardzo głębokie i stanowią wyzwanie.

Kiedy Vassula przemówiła, słuchacze byli wyraźnie poruszeni, niektórzy nawet płakali. Ja zapytałam kilku ludzi, kiedy wychodzili o ich odpowiedź na przemowę Vassuli. Każdy bez wyjątku, odpowiedział jak inspirujący i odświeżający jest punkt widzenia Boga przez Vassulę. Bóg nie był jakimś odległym istnieniem, ale był z nami zawsze i był zainteresowany wszystkimi najmniejszymi szczegółami każdego życia. Kilku ludzi podpisało o uzyskanie informacji o grupach TLIG i wielu ludzi zakupiło książki.

Odnośnie mnie samej, mój duchowy wygląd zmienił się jako wynik wizyty Vassuli. Świtowe sprawy nie wydają się już takie ważne, jakimi były przedtem. Jej pojmowanie zachęciło mnie do rozwinięcia bardziej zażyłego związku z Jezusem próbując My/ Nas. ( niezdarnie na początku, ale idzie mi coraz lepiej!). Ja jestem szczerze pobłogosławiona wizytą Vassuli.


Roberta i David Cesar z Vassulą przy Wodospadzie Niagara

O Vassuli Brittany Cesar

W wyniku mojej własnej kreatywności i nowo poznanej wiedzy, jestem zobowiązana podzielić się moimi komentarzami na temat Vassuli Ryden. Z czystego przypadku, ja i moja siostra miałyśmy przywilej siedzenia obok Vassuli na obiedzie, gwarantujący naszą własna prywatną rozmowę na jakichkolwiek temat, o który zapytałyśmy. Orędzie Vassuli nie było o rozczarowaniu Boga wieloma grzechami popełnionymi przez ludzkość. To było to...Bóg dał każdemu pięknemu stworzeniu na Ziemi dar życia, i z tym moc wyboru zaakceptować Go lub nie. Czy powinniśmy odrzucić Boga, nasza dusza spali się i będzie krwawić w nieprzerwanych wyrzutach sumienia. Czy powinniśmy zaakceptować Boga, z powodu naszej własnej łaskawości i umiłowania, znając Jego własne życzenie – napełnić nasze serca oddaniem, czy będziemy wchodzić schodami do Nieba wśród oklasków. Przemień się, myśl, i módl się do naszego Stwórcy, bo bez Jego opieki, jesteśmy opuszczeni bez głosu.

Vassula skomentowała raczej nie koniecznym pytaniem, które raz zadała swojemu aniołowi stróżowi, Danielowi. „Kiedy ja schodzę po schodach, gdzie jesteś?” Mój wniosek był, Bóg (w połączeniu z Trójcą w tym wypadku) jest zawsze z nami, my potrzebujemy tylko otworzyć nasze serca.


Rodzina Cesar z Vassulą
Meghan, Katie, Vassula, Roberta, Brittany, Kerry i David Cesar z tyłu za swoja żoną, Robertą