POWRÓC DO STRONY:http://www.tlig.org/pl/mission/reports/1999/0803/WIELKOSC CZCIONKI: NORMALNY - DUZY

Polski » Misja » Relacje ze spotkań z udziałem Vassuli » Relacje z 1999 roku » Kobe, Japonia »

 

Kobe, Japonia

3 kwiecień, 1999

Sprawozdanie ze spotkania modlitewnego Vassuli w Kobe:

Około trzech lat temu amerykanka zamężna z Japończykiem mieszkająca w Kobe pożyczyła od swoich przyjaciół orędzia Prawdziwego Życia w Bogu. Jego słowa „Obudź się” uderzyły ją jak piorun. Wstała, spojrzała na niebo i odpowiedziała: „ Jestem obudzona”. Zaczęła pragnąć Słowa Bożego. Krótko potem otworzyła swój dom na spotkania modlitewne. Zaczęło się od trzech lub czterech osób na spotkaniu, ale wkrótce przychodziło nawet do czternastu osób.

Ostatniego roku, kiedy powiedziałam jej o zbliżającej się wizycie Vassuli, Lauri Watanabe zaprosiła Vassulę do Kobe (‘Kobe’ znaczy ‘drzwi do Boga’). Jest to to samo miasto, które zostało mocno uderzone przez trzęsienie ziemi około piętnastu lat temu. Pamiętam, że oboje w tym samym czasie mieliśmy przeświadczenie, że Duch Święty był za tym planem i ta pewność prowadziła nas poprzez wzloty i upadki aż do dzisiejszego spotkania. Od początkującej „prywatnej” grupy modlitewnej urosło to do spotkań ze 180 ludźmi.

Po krótkim przedstawieniu i przywitaniu przez męża Lauri, Samio, Catarina, która jest z Grecji, towarzyszyła Vassuli i jej synowi Fabianowi w czasie tej podróży do Japonii; dała ona krótkie i przejmujące świadectwo o zbawieniu jej przez Jezusa poprzez Orędzia Prawdziwego Życia w Bogu.

Jest około 50 nowo- przybyłych na spotkanie Prawdziwego Życia w Bogu, ale wielu z nich czytało już orędzia. Dwóch księży uczestniczyło w spotkaniu, również Chrześcijanie wyznania Anglikańskiego; zaproszenia zostały wysłane także do Protestantów i do Prawosławnych, ale żaden z nich się nie pokazał. Nie-Chrześcijanie byli także obecni. Wierzcie lub nie, ale około czterdziestu z nich uformowało już grupę modlitewną przez ostatnie trzy lata nie znając Boga Ojca, Syna ani Ducha Świętego! Odkąd zaczęli czytać orędzia (około roku temu), Bóg staje się ciągle wzrastającą rzeczywistością w ich codziennym życiu. W tych dniach w Japonii słyszymy o dużej liczbie podobnych zdarzeń, gdzie Pan dosięga jeszcze nieochrzczonych, żeby znaleźć prawdziwych czcicieli, jako że Chrześcijanie – są czy to zbyt zajęci lub może po prostu myślą że są zbawieni, tylko dlatego że są ochrzczeni! Pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy pomiędzy sobą tych nie-Chrześcijan i dziękujemy Panu za to.

Vassula krótko zaprezentowała swoją rodzinę i opowiedziała o tym jak to wszystko się zaczęło, jak żyła życiem dalekim od Boga i Bóg w Swoim Miłosierdziu dosięgnął ją. On wysłał jej, jej anioła stróża, który przemówił do niej i przyprowadził ją z powrotem do Niego. Ale żeby się tak stało, musiała ona przejść oczyszczenie: „ Jak w filmie, widziałam oczami Boga moje grzechy wobec Jego Miłości. Tak jasno, że nawet najmniejszą plamkę widziałam całkowicie czarną. Kiedy widziałam moją duszę, ogarnął mnie prawdziwy żal, nienawidziłam siebie. Po tym, Bóg Ojciec przemówił do mnie.”

Po tym, Vassula przechodzi w długą prezentację Ojca niebieskiego, jakby zainspirowana i popychana przez Ducha Świętego, żeby to zrobić. Kiedy słyszałem ją prostującą zniekształcony wizerunek, który mamy o Ojcu w Niebie, popularne japońskie powiedzenie wyskoczyło mi w moim umyśle: To idzie tak: „Obawiaj się trzech rzeczy w twoim życiu: trzęsienia ziemi, burzy i twojego ojca!” Wizerunek wszechmogącego samuraja, który jest przenoszony z jednego pokolenia w drugie jakoś pozostaje odciśnięty w dzisiejszym japońskim umyśle, i jest całkiem daleki od tego, kim jest Nasz Ojciec w Niebie!

To jest tak jak ona widziała i opisuje Naszego Ojca w Niebie: „ Wielu ludzi, do dzisiaj, stworzyło całkowicie zły wizerunek Ojca. Niektórzy ludzie wierzą, że On jest jak sędzia, ostry, tylko nam rozkazuje, bardzo surowy i... On jest przeciwny temu wizerunkowi! To mnie zaskoczyło. Kiedy słyszałam głos Ojca i kiedy czułam Jego Obecność to było tak różne od wizerunku, który z Niego robią ludzie! On był tak ojcowski, tak prosty, tak czuły, tak pełny Miłości, że zapomniałam całkowicie o sobie w Jego Obecności. Poprosił mnie, żebym pomodliła się modlitwą, którą dał nam Jezus - „Ojcze Nasz”. Jako, że całkowicie zapomniałam o sobie i w tak krótkim momencie czułam, że naprawdę należę do Niego. Zamiast odpowiedzieć Mu’ Tak, Panie’ odpowiedziałam ‘Tak, Tato’. To jest bardzo intymny sposób mówienia, i nie mogłam zrozumieć, dlaczego i jak to słowo ’TATO’ wymknęło mi się z ust. To z powodu Jego Obecności, bardzo bliskiej, On naprawdę sprawił, że poczuła, że On jest jej Tato. Oczywiście byłam bardzo wystraszona po tym jak powiedziałam ‘Tato’ do Boga. ‘Co ja powiedziałam!’ A On powiedział:"Córko nie bój się, biorę to słowo w Moją dłoń jak klejnot. Chcę żebyś mówiła do Mnie w ten sposób. Pochodzisz ode Mnie", i to jest powiedziane do każdego z was, ponieważ On powiedział, żeby czytelnik czytając Prawdziwe Życie w Bogu zastępował imię Vassuli swoim imieniem.

Na tym etapie kilka oczu pozostało suchych, i to jakby nie było wystarczające, żeby naprawić ten zraniony temat. Niebieski Ojciec upiera się przy tym, żebyśmy my- Jego dzieci – znaleźli drogę do zażyłości z Nim. On powiedział: "Pochodzicie ode Mnie, należycie do Mnie, wywodzicie się ode Mnie i jesteście Moi. Jesteście Moim Nasieniem. Więc przyjdźcie do mnie, zbliżcie się do Mnie, nie obawiajcie się Mnie. Nie lękajcie się Mnie, tylko wtedy, kiedy buntujecie się przeciwko Mnie. Chcę, żebyście Mnie kochali. Ale nigdy nie będziecie Mnie w stanie pokochać, pokolenie, jeżeli nie zbliżycie się do Mnie. Przyjdźcie i rzućcie się w Moje ramiona a Ja was nauczę. Chcę, żebyście byli zażyli ze Mną, tak jak dziecko ze swoim Ojcem."

Vassula wyjaśnia: "Sekret poznania i zrozumienia Boga tkwi w tym, żeby do Niego podchodzić jak dziecko, mówić do Niego z serca, nie trzeba się Jego obawiać. Zgubiliśmy jednak ten obraz Boga! Pomimo tego, że Jezus przyszedł żeby ukazać nam Ojca, straciliśmy ten obraz w racjonalistycznym świecie. Wiele osób zintelektualizowało Boga, Bóg jest żywą Obecnością, zna cię bardziej niż ktokolwiek inny, ponieważ cię stworzył."

Tutaj Vassula opowiada o momencie, kiedy Ojciec poprosił ją, żeby powiedziała „Ojcze Nasz”, ale to nie było wystarczająco dobrze powiedziane, ponieważ mówiła ona albo za szybko, bez myślenia o głębszym sensie słów, lub była niespokojna. Stan całkiem bliski nam, ponieważ wielu śmiało się zastanawiając się czy to nie było za te wszystkie ‘Ojcze Nasz’, które Vassula opuściła przez długi czas? Nie, to nie było za to. To było po to, żeby nas nauczyć „ Wy także, kiedy się modlicie, utwórzcie wizerunek żyjącej osoby przed wami. Ponieważ kiedy przywołujecie imię Boga, Jego ucho jest utkwione przy waszych ustach słuchając was. Nigdy nie wierzcie, że On was nie słucha. Więc każde słowo, które mówicie, i które pochodzi z waszego serca naprawdę z uczuciem, On wie, że jest ono szczere, ponieważ On ma uszy, On może słyszeć, On ma Serce, które może być poruszone. On jest szczęśliwy.”

Mówiła dotąd o Ojcu w Niebie, teraz jednak nadeszła kolej na opis Jezusa. "W Swej Czułej Miłości Mój Ojciec okrył twą drogę szafirami. Król, a jednak tak ojcowski; Sędzia, a jednak tak czuły i kochający; Alfa i Omega, a jednak tak łagodny. Pójdź, Ja i ty, My?" (10.8.94)

Idąc dalej, sam Ojciec wyraża poprzez Vassulę Swoje Pragnienie, żeby nas oczyścić, ze wszystkich grzechów, żeby ustanowić nas ponownie w pierwotnej wspaniałości: " Synowie! Córki! Jesteście potomstwem Najwyższego! Pochodzicie od Najwyższej Potęgi i Wspaniałości. O, przyjdźcie! Należycie do Nas! Należycie do Nieba... Jesteście królewskim potomstwem... Zostaliście pobłogosławieni na Nasz Obraz..., pozwólcie Mi więc przyoblec was Moją Wspaniałością. Otwórzcie serca, a ocalę was! (22.7.94)

Zatem nie powinniśmy się bać wyznać nasze grzechy i przyznać Mu się, że jesteśmy grzesznikami a wtedy On może przekształcić nasze serce w Niebo:

"Moje Oczy są wyczerpane patrzeniem na zniewagi i przemoc świata, gdyż nic co złe nie może odziedziczyć Mojego Królestwa. Zachowujcie Moje Przykazania i nie lekceważcie ich. Jeśli będziecie postępować według nich, ustrzegą was w prawości. Nawet jeśli jesteście całkiem nędzni, przyjdźcie do Mnie i powiedzcie Mi: «Popatrz, Ojcze, czy widzisz wszystkie te plamy na mojej duszy? Nie miałem żadnej wytrwałości w zachowywaniu Twoich Przykazań, a jednak wiem, Ojcze, że jesteś miłosierny i wspaniałomyślny. Z Twoich zasad mogę nauczyć się Mądrości. Poucz mnie o Twej Woli, Jahwe, naucz mnie Twoich osądów. Przyjdź związać mnie ze sobą, Ojcze, i przypomnij mojej biednej duszy, że ja też jestem dziedzicem Twojego Królestwa. Choć niezliczone są moje pokusy, liczę na Twoją zbawczą pomoc.

A Ja, Moje dziecko, odpowiem ci: «Błogosławiony! Ach, błogosławiony Mojej Duszy. Na wspomnienie twego stworzenia płakałem, płakałem łzami radości. To Ja umieściłem cię w łonie twej matki, dając ci serce, abyś mógł żyć i mieć udział w Mojej Chwale. Nie odwracaj się teraz. Usłyszałem twoją modlitwę wypowiedzianą w czystości serca i powiadam ci: jesteś bardzo cenny w Moich Oczach, a teraz – ze względu na Miłość, jaką ciebie darzę – od dziś szukaj miłości, pokoju i pojednania. Nie jesteś sam. Ja jestem z tobą zawsze i błogosławię cię bez przerwy».

Vassula kontynuuje: „Jezus jest czuły, tak czuły jak Jego Ojciec. Więc Bóg chce, żebyśmy byli czyści, ponieważ nie możemy iść do nieba bez stania się czystymi. I jest wiele ludzi, którzy mówią: „ Ja nie widzę Boga” Ludzie mówią o Bogu, i znają Boga, ale nie widzą Go, ani Go nie słyszą. Tym ludziom Jezus mówi:

"Przyjdź, ty, który błądzisz jeszcze na tej pustyni mówiąc: “Szukałem Mojego Odkupiciela, ale Go nie znalazłem”. Znajdź Mnie, Mój umiłowany, w czystości serca, kochając Mnie bez osobistej korzyści. Znajdź Mnie w świętości, w oddaniu, jakiego od ciebie oczekuję. Znajdź Mnie, zachowując Moje przykazania. Znajdź Mnie, zastępując zło miłością. Znajdź Mnie w prostocie serca. Nie grzesz więcej, przestań czynić zło. Naucz się czynić dobro. Szukaj sprawiedliwości, wspomóż prześladowanego. Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia. Niech twoja oziębłość zapłonie gorejącym płomieniem. Odrzuć apatię i zastąp ją gorliwością. Czyń wszystkie te rzeczy, abyś mógł powiedzieć: “Szukałem mojego Odkupiciela i znalazłem Go. Był przy mnie cały czas, ale – pogrążony w ciemnościach nie mogłem Go zobaczyć. O, Chwała niech będzie Bogu! Błogosławiony niech będzie nasz Pan. Jak mogłem być tak zaślepiony?” Przypomnę ci następnie, jak zachować i cenić Moje Zasady, abyś mógł żyć. (8.7.89)

Na początku Jezus powiedział do Vassuli i poprzez nią do nas wszystkich: „ Chcę żebyś umarła dla samej siebie, tak żeby Mój Duch Święty miał miejsce w tobie. Chcę, żebyś umarła dla swojej woli, tak, żeby Moja Wola stała się wolą w tobie i wtedy będziesz żyła zgodnie z Bożym prawem, które doprowadzi cię do Świętości i do Nieba.”

Jezus powiedział: "Pozwól Mojemu Duchowi Świętemu przekształcić twoją duszę w ogród, gdzie Ja będę mógł odpocząć w tobie. Mój Święty Duch może przekształcić cię w pałac gdzie Ja Będę Królem i będę panować nad tobą. Mój Święty Duch może przekształcić twoją duszę w niebo gdzie ja będę uwielbiony w tym niebie.” Więc uniż swoją głowę, uniż siebie tak, że będziesz mogła usłyszeć Mój Głos. Uniż siebie całkowicie, tak żebym mógł cię podnieść."

Nauczanie Jezusa kontynuuje i dotyka ważności Eucharystii, bo To jest Chleb, który starcza na zawsze. Równie ważny jest temat modlitwy: to jest szkoła miłości. Nieustająca modlitwa jest tęsknieniem i pragnieniem Boga przez cały dzień. Robiąc tak, podążamy za największym przykazaniem, którym jest kochać naszego Boga z całego serca, z całego naszego umysłu i z całej naszej siły. Bóg daje nam ten dar, kiedy Go o to poprosimy. I to nie kończy się tutaj, bo nie możemy powiedzieć „kocham Boga, ale nie mojego bliźniego”. To uczyniłoby nas kłamcami. Tutaj Matka Jezusa i nasza Matka Maria zabiera nas, żeby dać nam Swoje orędzie:

"Miłość to życie w Prawdzie. Czyż nie czytaliście, że gdybyście nawet rozdali wszystko, co posiadacie, a swoje ciała wystawili na spalenie, lecz nie mielibyście miłości, nic byście nie zyskali? Czy nie zrozumieliście, że jeśli tylko jeden z was jest zraniony, wszystkie członki Ciała Chrystusa są zranione i cierpią z tego powodu?

Kiedy – zapyta was – kiedy przyszedłeś do Mnie ze czcią, szczerością i miłością? Okaleczyłeś Moje Ciało. Byłem sądzony, znieważany, oczerniany, byłem zdradzony przez kłamstwo. Byłem wzgardzony i odrzucony, twoje wargi zupełnie pozbawiły Mnie czci, zatem kiedy przyszedłeś do Mnie ze czcią, szczerością i miłością? Proszę cię, daj Mi kilka namacalnych dowodów twojej miłości do Mnie(6.12.93)

Co do Różańca, pewnego dnia Jezus poprosił (prawie błagał) Vassulę, żeby nauczyła się Różańca: „ Nie znam tego, ale spróbuje się nauczyć” odpowiedziała. I Jezus powiedział, „ Och, gdybym tylko mógł usłyszeć te słowa ze wszystkich ust!” Jezus cieszy się widząc ludzi, którzy próbują. Vassula wyjaśnia ważność Różańca, bo to jest Łańcuch, który na końcu zwiąże szatana. Ponieważ jest to pokorna modlitwa a szatan nienawidzi wszystkiego, co jest pokorne! Więc stara się jak może, żeby zabrać to od was, i sprowadzić was z powrotem do niego. Ale Bóg jest gotowy wziąć was takimi, jakimi jesteście. Nie czekajcie, żeby być świętym. Tylko mały uśmiech do Jezusa, i całe Niebo rozraduje się twoim uśmiechem.

Przed zamknięciem spotkania, czuła jakby potrzebę przypomnienia nam o rzeczywistej Obecności Jezusa w naszym codziennym życiu, Vassula mówi: „ Jezus nie chce, żebyście kiedykolwiek myśleli, że jesteście sami. Wy nigdy nie jesteście sami”.
Jezus mówi: "Jestem blisko was, nawet jeżeli Mnie nie widzicie. Gdybym się zmaterializował moglibyście Mnie zobaczyć, nawet czulibyście Mój Oddech na waszym policzku, więc jestem blisko was!"
Jezus mówi: "Nigdy Mnie nie zapominajcie! Nigdy Mnie nie opuszczajcie! Jestem waszym Świętym Towarzyszem, i gdziekolwiek idziecie Ja jestem z wami!"

Róbmy wszystko z Jezusem, MY-RAZEM. Jezu pomódlmy się do Ducha Świętego.

Duchu Święty, Dawco Życia,
Duchu Święty, Trzykroć Święty,
Zapewnij nam, że my także możemy
Wzrastać w miłości poznawania Boga
I posiąść Jego Królestwo.

Duchu Święty,
Pomóż nam umrzeć dla naszych zasad,
Pomóż nam umrzeć dla naszej słabości,
pomóż nam umrzeć dla naszej oziębłości,
pomóż nam umrzeć dla naszego letargu i naszych ambicji;
Przyjdź i ożyw nas w Twoją Czystość.

Przypomnij nam, że nieprzekupność doprowadzi nas
Blisko Trynitarnego Boga
Najsilniejszego i Najświętszego,
Bo nic nieczystego nie będzie w stanie
znaleźć swojej drogi we mnie. Amen
(Modlitewnik TLIG)

W czasie tego spotkania z Jego prorokiem (Vassulą) było tak, jakbym słyszał Naszego Niebieskiego Ojca wzywającego Swoje dzieci do powrotu w Jego uścisk w tym roku, żeby cieszyć się pełną wspólnotą z Trójcą Świętą w czasie wielkiego Jubileuszu. Te lata przygotowań do Jubileuszu zostały umieszczone pod znakiem Najświętszej Trójcy: poprzez Chrystusa – w Duchu Świętym – do Boga Ojca. W tajemnicy Trójcy, podróż wiary ma swoje pochodzenie i swój końcowy cel, kiedy w końcu nasze oczy będą kontemplowały na zawsze twarz Boga. Celebrując Wcielenie, skierujemy nasz wzrok na tajemnicę Trójcy. Jezus z Nazaretu, który ujawnia Ojca, wypełnił ukryte pragnienie w każdym sercu człowieka, żeby poznać Boga.

To, co stworzenie przechowuje jako pieczęć wyrytą w nim poprzez twórczą rękę Boga i to, co starożytni Prorocy głosili jako obietnicę jest zamknięte w objawieniu Chrystusa. (8) Jezus odsłania twarz Boga Ojca” współczującego i miłosiernego” (Jas 5:11), i wysyłając Ducha Świętego sprawia, że tajemnica miłości którą jest Trójca, jest poznawana. To Duch Chrystusa jest w pracy w Kościele i w historii: musimy go słuchać, żebyśmy rozpoznali znaki nowych czasów i sprawić, że oczekiwanie powrotu uwielbionego Pana będzie bardziej żywe w sercach wiernych. Święty Rok musi, zatem być jednym nieustannym hymnem wychwalającym Trójcę, Najwyższego Boga.