POWRÓC DO STRONY:http://www.tlig.org/pl/mission/reports/1998/1216-18/WIELKOSC CZCIONKI: NORMALNY - DUZY

Polski » Misja » Relacje ze spotkań z udziałem Vassuli » Relacje z 1998 roku » Wenezuela »

 

Raport z Wenezueli

16-18 grudzień 1998

Przez cztery lata siostra San Luis, które ma 86 lat, modliła się i pracowała, żeby doprowadzić Vassulę do Wenezueli. W jej klasztorze Sług Jezusa kilka sióstr studiowało bardzo dokładnie orędzia. Po wcześniejszej próbie i porażce, tym razem oni odnieśli sukces i Vassula mogła odpowiedzieć na wezwanie i przynieść orędzia od Dwóch Serc i spotkać się z siostrami i ludźmi Wenezueli.

Byłem pod głębokim wrażeniem, bo towarzyszyłem Vassuli w czasie tej podróży poprzez liczną kooperację i pracę lokalnych organizatorów, które trzeba było wykonać, żeby doprowadzić do tych spotkań. Siostry razem z kilkoma lokalnymi ludźmi świeckimi pracowały w pokorze i modlitwie, żeby to była bardzo udana wizyta. Wysiłki ludzi takich jak Benito Prieto i Mary Trevino były zwłaszcza widoczne, tych, co nie szukają osobistej nagrody raczej wolą sprawić przyjemność Bogu i pomagać w podnoszeniu i ewangelizacji ich kolegów Wenezuelczyków.

W środę 16 grudnia opuściliśmy lotnisko w Rzymie o 5. W Amsterdamie mieliśmy dokładnie 10 minut dodatkowych, gdzie Vassula mogła zrobić dużą część Bożonarodzeniowych zakupów! Potem nasz samolot leciał przez 10 godzin do Karakas, Miasta nadbrzeżnego otoczonego przez góry, na północnym wybrzeżu Południowej Ameryki.

W Karakas spotkaliśmy się na lotnisku z małą delegacją, która pomogła przyśpieszyć naszą odprawę w urzędzie celnym/ imigracyjnym i obdarzyli Vassulę świeżymi różami. Po przyjeździe do hotelu, Vassula poszła do swojego pokoju na odpoczynek i modlitwę, kiedy ja mogłem wybrać się na krótką wyprawę po nowoczesnej metropolii Karakas, uwydatnioną przez wycieczkę do lokalnego sklepu z lodami gdzie dołączył do nas Ojciec Solinas, ( który uczestniczył w spotkaniu następnego dnia), który przypadkiem przechodził obok.

O 9 następnego ranka zawieziono nas z naszego hotelu do klasztoru Sług Jezusa, gdzie oni udostępnili także Szkołę Betlejem. Tutaj Vassula odbyła spotkanie o tym „ Jak uprawiać orędzia Prawdziwego Życia w Bogu.” To spotkanie było nagrywane przez Wenezuelską Narodową Telewizję w imieniu lokalnych organizatorów ze względu na ich zaangażowanie w ewangelizowaniu całego kraju poprzez spotkania. Fragmenty będą także użyte dla narodowego nadawania na głównym kanale wiadomości. Siostry z klasztoru uczestniczyły tak samo jak główni lokalni organizatorzy. Vassula skupiała się na wielu punktach danych w przemowie w czasie Międzynarodowego Spotkania Prawdziwego Życia w Bogu w Jeruzalem w 1998 (dostępna forma broszury).

Ona zachęciła lokalnych ludzi, żeby odbywały się spotkania Prawdziwego Życia w Bogu używając fragmentów z orędzi jak robi to sama Vassula; żeby być „echem echa” Orędzia o jedności, skrusze, Duchu Świętym, Marii, i tak dalej, mogą być przedstawiane i od czasu do czasu zamieniane. Ona także zachęciła do możliwości otwarcia kuchni ze zupą w Karakas. Karakas ma ekstremalnie dużą populację biednych. Vassula wyjaśniła jak Beth Miriam (Dom Marii) w Betlejem będzie oferował darmowe posiłki biednym. I to będzie zrobione z posiłkami dobrej jakości, w stylu siedzenia, bez odnoszenia się do religii osoby. To ona powiedziała; nada pewna godność ludziom, godność, której wszyscy jesteśmy warci, jako dzieci kochającego Ojca, naszego Stwórcę.

Vassula zachęciła grupę, żeby byłą wytrwała w swoich wysiłkach w ewangelizowaniu orędziami i, żeby uprzedzała wiele niepowodzeń, bo poprzez te niepowodzenia ludzie wzrastają,. Prawdziwy apostoł nigdy się nie poddaje, bez znaczenia, z jakim się spotyka problemem.

Następnym ważnym punktem poczynionym na spotkaniu było nie skupianie się na „wydarzeniach”. Raczej powinniśmy być skierowani na wnikanie bardziej i bardziej w zażyłą miłość Jezusa. Wielu ludzi jest zdenerwowanych „proroctwami końca czasów” i to może być rozproszeniem w tym punkcie, kiedy modlitwa jest umiejscowiona na drugiej pozycji razem z całkowitym porzuceniem i zażyłością z Bogiem. Ja uważam, że to jest ironiczne, ze większość proroków zatracenia i mroku zgadzają się, ze „wydarzenia” wynikną jako rezultat braku miłości do Boga i kolegi człowieka pośród ludzkości. I zamiast skupiać się na dokładnie tych rzeczach jak to robi Prawdziwe Życie w Bogu, oni skupiają się na fizycznym przetrwaniu – jak gromadzenie żywności. Nigdzie w orędziach Prawdziwego Życia w Bogu nie ma mowy o gromadzeniu żywności.

Po spotkaniu łaskawie zaserwowano nam lunch w klasztorze gdzie posmakowaliśmy kilka smacznych lokalnych dań. Po lunch Vassula miała około godzinę na przygotowanie przed spotkaniem. Tą godzinę, kiedy ona zawsze prosi, żeby mogła pozostać sama.

Spotkanie Prawdziwego Życia w Bogu odbyło się w Teatro Colegio Maria Auxiliadora ( znane lokalnie jako Salezjańskie). Było tam około 1.300 ludzi wśród publiczności. Razem z siostrami Sługi Jezusa, byli tam trzej księża, z których jeden był Syryjskim Prawosławnym. Mary Trevino tłumaczyła dla Vassuli.

Vassula zaczęła swoja przemowę krótkim spojrzeniem na to, jak zaczęły się orędzia. To wymagało czyszczeń, przez które ona przeszłą i jak szatan nawet opalił jej palce, tak, że były całe w pęcherzach i ona nie mogła pisać. Kiedy wydawało się, że Bóg porzucił Vassulę na trzy tygodnie, pomimo, że jej przyjaciele i inni gracze tenisowi otaczali ją, ona czuła się ekstremalnie samotnie – to doprowadziło do uświadomienia sobie: „ bez Boga moje życie jest niczym, bez Boga moje życie nie ma radości.” Wielu ludzi myśli, ze pisanie orędzi przyszło łatwo dla Vassuli, ale tak nie było.

Jezus miał plan, metodę i wzór, żeby ja nauczać i On musiał zacząć od początku, ponieważ ona nigdy nie miała katechizmu. Ona uczy szybko! Tylko poprzez znaczenie światła, które napełnia duszę, dusza może, bez słów, wzrastać w zrozumieniu. Vassula podkreśliła, że nie możemy rozdzielić naszej miłości pomiędzy światem a Jezusem. Bóg ponagla nas, żebyśmy się zdecydowali na Niego i umarli całkowicie dla nas samych, tak, żeby Duch Święty mógł w nas oddychać. On chce usłyszeć stałe „Tak” i całkowite porzucenie dla niego. My znajdujemy Boga poprzez modlitwę z naszego serca. To oznacza, ze tęsknimy za Bogiem- nawet cały dzień bez słów – ta modlitwa bez ustanku jest tym jak wygrywamy przychylność Boga i przyjaźń i wypełniamy Pierwsze przykazanie. Ponownie, Vassula przypomniała nam wszystkim, że Orędzia Prawdziwego Życia w Bogu są jak szkoła, gdzie uczymy się wzrastania w zażyłości z Bogiem.

Ponad 20 ludzi przewodniczyło publiczności z gitarami i pieśniami z wielkim entuzjazmem. Patricia Benito praktykowała z chórem wiele godzin i nawet napisała i zaaranżowała specjalną pieśń dla Jezusa i Marii. Po spotkaniu Vassula modliła się za całą publiczność ze Swoim Krucyfiksem zawierającym relikwię z Prawdziwego Krzyża i potem celebrowano Mszę dla wszystkich.

Były tam wstępne raporty, że wielu ludzi widziało twarz Jezusa pojawiającą się na miejscu Vassuli twarzy. W Wenezueli jest fenomen blasku, związanego z obecnością Świętej Matki. W niektórych miejscach są manifestacje oleju, krwi lub płakania z figur lub ikon. W Wenezueli, blask jest uznawany jako wyjątkowa nadprzyrodzona manifestacja. Po przemowie ja zauważyłem srebrną plamkę na czole Vassuli i byłem tego ciekawy. Za każdym razem, kiedy światło uderzyło – to mieniło się. Srebrna plamka była bardzo oczywista i zrobiłem dwa jej zdjęcia. Vassula usunęła blask i schowała w kawałku bawełny. To było fizycznie prawdziwe, ale Vassula nie wyraziła końcowej opinii o tym blasku. Dwóch ludzi zeznało, ze widzieli blask wychodzący z kręgu Vassuli krucyfiksu, kiedy ona mówiła. Oni mówili, że to było prawie oślepiające.

Ojciec Solinas zeznał po wszystkim, że on widziała jak twarz Vassuli stałą się twarzą Jezusa w czasie spotkania. Przynajmniej cztery inne osoby także to zeznały. Przynajmniej trzy osoby widziały twarz Vassuli pokrytą krwią jak twarz Jezusa w czasie męki. Wielu ludzi zeznało, ze widzieli obraz Jezusa twarzy za podium z ruszającymi się oczami spoglądającymi na publiczność, czasami się uśmiechała, czasami bardziej poważna, zależnie od treści przemowy Vassuli. Jedna siostra z klasztoru Lauritas, która niechętnie przyszła na spotkanie została poruszona przez Boga kilka dni po tym i potem chciała, żeby cały klasztor usłyszał o orędziach Prawdziwego Życia w Bogu.

Następnego dnia nasz wierny kierowca i ochroniarze eskortowali nas z powrotem do klasztoru, Sług Jezusa. Vassula miała nagrywany wywiad przez Wenezuelską narodową Telewizję, który został nadany w fragmentach później, kiedy wyjechaliśmy. Przeprowadzający wywiad zadał wiele pytań o tym jak zaczęły się orędzia i jak one wpłynęły na Vassulę i jej rodzinę. Dzięki, jednemu z lokalnych organizatorów, który \był w stanie zapytać, co jest w samych orędziach!

Było narodowe wyemitowanie 18 grudnia i lokalni organizatorzy otrzymali wiele telefonów od ludzi ze wszystkich stron, którzy chcieli założyć grupy modlitewne. Chwałą niech będzie Bogu! Po telewizyjnym wywiadzie Siostra San Luiz, Mary Trevino i inna siostra wzięły Vassulę i mnie na przejażdżkę przez Karakas, potem lunch w restauracji wychodzącej na ona, Ocean Atlantycki. W czasie lunchu widzieliśmy tęczę. Z pewnością Nasz Ojciec w Niebie kocha Swoje stworzenie a zwłaszcza ludzi z Wenezueli!

Po lunchu jechaliśmy poprzez ciężki korek uliczny, żeby przybyć na lotnisko na naszą długą podróż do domu. Około 20 ludzi przyszło powiedzieć do widzenia Vassuli. Teraz rozumiem, dlaczego Vassula porusza się szybko poprzez odprawę celną i zegna się krótko. Ona nie chce schlebiania lub chwały lub nadmiernej uwagi dla siebie. Uwaga powinna być prosto na orędzia. Ona wie na pewno, to tylko dzięki lasce ona jest głosicielem orędzi i to orędzia przyprowadzają ludzi bliżej Boga. Uwaga przekraczająca zwykłą życzliwość lub powszechną uprzejmość sprawia, ze ona czuje się nie komfortowo. Ilu z nas poradziłoby sobie ze światowym rozpoznawaniem, tak harmonijnie jak Vassula bez ulegania pokusie w myśleniu, ze jesteśmy kimś więcej niż naprawdę jesteśmy?

Ze Swoją nieskończoną miłością, Jezus Chrystus przychodzi na nasz próg ze Swoim Najświętszym Sercem w Swojej Ręce, żeby zebrać, odświeżyć, natchnąć, nauczyć, odnowić i odbudować. W czasie tej krótkiej misji do Wenezueli Jezus wysłał przypomnienie Siebie poprzez Jego głosiciela orędzi. Prywatnie Vassula zaznaczyła mi jak Siostra San Luiz jest dziecięca. Ja nie zauważyłem tego, aż ona powiedziała mi o tym. Potem ona powiedziała: „To jest tak jak Jezus chce, żebyśmy byli”. Całą chwała niech będzie naszemu kochającemu Ojcu, żeby tak wiele „dziecięcych”, otwartych serc mogło usłyszeć Jego wezwanie. My modlimy się, żeby nasiona zasadzone w czasie tej misji zakiełkowały i wzrastały w całej Wenezueli!

Jonathan Nektarios