DHTML Menu By Milonic JavaScript

Polski » Orędzia »

Jedynie Duch Święty Daje Waszym Duchom Światło Konieczne Do Zrozumienia Niebieskich Wyrażeń

13 wrzesień, 2002

Poznać Boga i pojąć Go
tylko na podstawie Pisma nie wystarczy.
Trzeba wniknąć w Boga,
aby być zdolnym rozumieć i znać Go.
To nazywamy „kosztowaniem Boga”.

Tak, Ja muszę się ukształtować w największej głębi twego serca, jak i ty musisz się przekształcić w Moich głębinach.

Dziecko, Ja jestem Jahwe i rozkoszuję się, nawiedzając cię w twym ubóstwie. Daliśmy ci wolność, uwalniając cię z mrocznej doliny, abyś żyła w Naszym promiennym Świetle.

Uświadom sobie teraz, że jesteś na służbie swego Króla. Czy sobie uświadamiasz, że Ja cię przyoblekłem Moją chwałą, nasyciłem Moimi promieniami, abyś miała wolny dostęp do Moich Królewskich Dziedzińców? Zachowaj ufność, gdy ze Mną rozmawiasz, i przyjmij radośnie Moją łaskę!

Błogosławieni, którzy mają serce dziecka i w żaden sposób nie wątpią i nigdy nie zwątpią o tych Orędziach pochodzących od Mądrości. Oni otwarli się na łaskę i otrzymali do swego wnętrza Moje Światło. Ten, który się ujawnia ludzkości w sposób tak niewysłowiony, jest nikim innym jak twoim Stworzycielem, który przez Swe Słowa doprowadza wielu do prawdziwego Życia we Mnie.

Ja jestem Tym, który cię błagał, abyś wzniosła oczy ku Niebu i już nie grzeszyła. Powtarzałem się, dając ci pełne poznanie Mnie Samego, abyś – znając Mnie – odziedziczyła też Moje Królestwo. Nigdy nie mówiłem do ciebie surowo, lecz traktowałem cię łagodnie, z taką pobłażliwością, która nie jest z tego świata. Moje Słowa są zgodne z pouczeniami Pisma Świętego.

Błogosławieni, którzy przyjmują tę rzeczywistość bez wystawiania Mnie na próbę i nie potraktowali Mojej wysłanniczki lekkomyślnie. Otrzymają zapłatę proroka. Z pewnością już słyszeliście, że Moi wysłańcy przemawiają w Moim Imieniu. Ci zaś, którzy im nie wierzą – traktując ich jak oszustów lub nawet potępiając ich misję – grzeszą przeciw Mnie, który mówię przez nich.

Jak podkreśliłem wcześniej, nie powiedziałem nic, co by przeczyło Pismu Świętemu, lecz wszystkie wypowiedziane przeze Mnie Moje Słowa są zgodne z tym, co wam już dałem. Wydaje się jednak, że wielu nie przykłada się w pełni do poznania Mojego Słowa.1 Gdyby to uczynili, rozpoznaliby Moje dzisiejsze Pieśni.[67] Ujrzeliby Mój Obraz w Moich Pieśniach, które się nie różnią od danego wam Mojego Słowa. W rzeczywistości nikt nie może – przez samo tylko czytanie Pisma Świętego – wniknąć w tę tajemnicę ani pojąć tajemnicy waszego Boga, który mówi i żyje, i jest pośród was za waszych dni.

Aby wniknąć w głębię Mojego Słowa, potrzebujecie czegoś więcej: duchowego poznania, otrzymanego od Ducha Świętego, który wam naświetla Pisma.[69] Czy słyszeliście, żeby ktoś czytał nocą, kiedy są zgaszone światła? To tylko wtedy, gdy światła są zapalone, można widzieć słowa i czytać je. Bez światła nic nie ujrzycie. Bez Ducha Świętego, który przekracza myśl i przewyższa wszelkie konstelacje świetlne razem wzięte, oświadczenia i wyrażenia Mądrości w Moim Słowie będą przed wami ukryte. Jedynie Duch Święty daje waszym duchom światło konieczne do zrozumienia niebieskich wyrażeń. Inaczej Moje Słowa pozostaną zapieczętowane i zamknięte. Oto przyczyna, dla której tak wielu nie rozpoznaje Mnie w tej Pieśni Miłości.

Pisma, jak powiedziałem, odzwierciedlają Mój Boski Obraz. Jeśli dziś nie widzicie Mnie w Moich Pieśniach, z jakimi się do was zwracam, dawanych wam przez Moje kochające Miłosierdzie, to dlatego że nie doświadczyliście jeszcze Mojej czułości ani nie zakosztowaliście nigdy Mojej słodyczy. Wasza tak zwana wiedza przeszkadza wam Mnie ujrzeć. Błogosławiony ten, kto otwarł przede Mną swe serce, przyjmując Mnie w prostocie serca. Nie ujrzy Moich Pieśni jako prostych słów, lecz – jako moc i jako Ducha Świętego, i jako absolutną pewność. I dodałbym jeszcze, że Moje wyśpiewywane ci Pieśni są żyjącą mocą pośród was, którzy w nie wierzycie.

Pragnę, stworzenie, abyście Mnie wszyscy widzieli. Oto dlaczego stale ukazuję Moją Miłość do was – od pierwszego dnia, w którym zaistnieliście. Czy któregoś dnia usłyszę od was: „Chwała bądź Bogu za to, że ukazał nam Swe nieskończone Miłosierdzie, i za to, że nam pozwolił zakosztować Swej Dobroci? Bez Niego kto nam ukaże Jego Świętą Twarz w naszych sercach? Należeliśmy do tych, którzy uwierzyli, że mogą Cię odkryć przez samą tylko swoją świecką wiedzę i jedynie przez własne dociekania. Twój skarb, Panie, jest ukryty przed mądrymi z ich uczonymi studiami, przed tymi, którzy się chełpią, że znają Twoje tajemnice i Twoje duchowe sprawy, choć w rzeczywistości nie znają Ciebie.”

Pouczałem was, abyście ukazując wasze nowe ja skupiali myśli tylko na sprawach niebieskich, aby się wam dobrze powodziło. Z radością głosiłem to całemu światu, bez czynienia różnic. Moim zamiarem jako Ojca było upiększenie i odnowienie Mojego stworzenia przez przemianę waszego życia w stałą modlitwę. Po cóż więc wszystkie te krzyki wokół Mojego Imienia? Dlaczego pozwalacie sobie na utratę waszego spokoju i na to, by świat wami kierował? Waszą boską rzeczywistością powinien być Bóg Trójosobowy, a wasze życie powinno się toczyć wokół niebieskich natchnień i powinno być głęboko ukryte w Moim Synu, Jezusie Chrystusie.

Czy ktoś może o własnych siłach odkryć Moje niezgłębione Skarby? Pozostanie w ciemności, chyba że zostanie mu dane wewnętrzne światło pojmowania. Powtarzam: Błogosławieni ci, którzy wierzą w Moje Miłosierne Wezwanie. Zyskają Moją przyjaźń i Moją zażyłość.

Kto jest Źródłem chrześcijańskiego Poznania, Źródłem Proroctwa? To Duch Święty, który uczy i posługuje się wszelkimi sposobami, aby przemienić i odnowić Moje stworzenie. A tych, którzy zapadli w sen i zaprzeczają proroctwu w waszych czasach, zapytajcie, czy pojęli Pisma i ich słowa.

Namaściłem proroków, aby głosili Moje Słowa aż do końca Czasu. Wyposażyłem ich w ducha Eliasza. Czyż nie czytaliście o „proroku, następcy po nim”? 2

Kto otwarł przede Mną dobrowolnie swe serce, pozwalając Mi je ogarnąć, ten zebrał żniwo życia. Pisma stają się dla niego nie zapieczętowaną i Boską Pieśnią, Słowem żyjącym, wizją Boga, Boską szatą dla duszy. Moja obecność w nim oświeca go i wznosi Moje Królestwo w jego sercu. Cała tajemnica, która wydawała się zakryta, zostanie ujawniona, a Pisma staną się jak kantyk brzmiący i słyszalny dla waszych uszu. To Ja, wasz Oblubieniec,3 wychodzący ze Swych Królewskich Dziedzińców, aby zwrócić wasze serca do Mnie, przez Mój plan miłości.

Bądźcie świadomi, że wasze pokolenie stale Mnie obraża i demon poucza je o posłuszeństwie wszystkiemu, co się przeciwstawia Mojemu Prawu Miłości i nie pochodzi od Boskiej Prawdy. To tak złe pokolenie poddaje się każdemu podmuchowi wiatru i idzie za każdą drogą wytyczoną przez szatana. Mój Syn i Ja daliśmy wam wszystkim teraz dość okazji do tego, byście do Nas powrócili przez skruchę, gdyż jesteśmy współczujący i miłosierni, ale, ach! Tak wielu z was zwiodło własne zarozumialstwo...

Jest napisane: 4 „Serce uparte dozna na końcu klęski, a miłujący niebezpieczeństwo w nim zginie.” Dziś świat ofiarowuje wam wiele zniszczeń. Jest więc dla was lepiej wesprzeć się na Mnie, który jestem waszą Tarczą, i powiedzieć: „Wpadnijmy raczej w ręce Pana niż w ręce ludzi: jaka jest bowiem Jego wielkość, takie też i miłosierdzie.”5

Ach! Zła skłonności! Pomimo tych wszystkich Pieśni i ostrzeżeń, ludzie ziemi nie nawracają się ani nie porzucają swych grzechów. Niewielu podąża za Moim Prawem Miłości i niewielu czyni to, co Mi się podoba. Jestem stale pochylony nad wami z Moich Niebieskich Dziedzińców, pokolenie, aby was wyciągnąć z waszego błota. Wysyłałem wam Moich, przygotowanych przez aniołów posłańców, pachnących mieszaniną kadzideł, aby na swych skrzydłach zanieśli Moje Boskie Pieśni. Ci, którzy skosztowali Moich Słów, weszli na dobrą drogę. Jakże byli wspaniali po zakosztowaniu Moich Słów, które były słodkie jak miód w ich ustach! Przygotowałem i ukazałem przez te wszystkie lata cudowną ucztę z duchowych potraw. Dla sprawy Prawdy podniosłem cię, pokolenie, Moim Berłem. Czy wasze serce nigdy nie zadrżało? Melodia tej szlachetnej Ody jest słodka, lecz czy ją usłyszeliście? Czy Mnie nie słyszeliście, jak do każdego z was z osobna zwracałem się z Moim Miłosnym Tematem, z olejem radości? Czy nie pojęliście, jak was namaszczałem przez te wszystkie lata? Czy się na chwilę zatrzymacie, aby nad tym pomyśleć i pojąć, że Ja jestem Bogiem w majestacie i blasku?

Biada obojętnemu sercu, które nie ma wiary, gdyż takie serce nie będzie mieć ochrony w Moim Dniu. I biada tobie, który utraciłeś wolę wytrwania w cnocie i prawości. Cóż uczynisz w czasie nawiedzenia Pańskiego? Co będziesz miał do powiedzenia w Dniu Pana? Czy będziesz zdolny znosić doświadczenie ognia?

Teraz jesteś przykuty łańcuchem – ciałem i duszą – do tego świata. Szatan w swej wściekłości nie puszcza cię, lecz trzyma w więzieniu swych lochów, aby cię pozbawić – ciebie upadłego – łaski nawrócenia. Stałeś się jego zabawką, okryty jego zasłoną. Twój żal rozerwie twe łańcuchy i przegoni hordy złych duchów, z których jedne się w tobie gnieżdżą, podczas gdy inne unoszą się nad twoją tak godną pożałowania duszą.

W twej nędzy brakuje ci woli i siły, aby pokonać twego wroga i odrzucić łańcuchy ciała, które cię łączą z tym światem. Dziś, w tym czasie Miłosierdzia, ofiarowuję ci łaskę jako dar i jako cenną drogę, która prowadzi do Mnie.

- Ofiarowuję ci noszenie cię na Moich Ramionach podczas twojej rekonwalescencji;

- Ofiarowuję ci pokój i odpoczynek, gdyż ze Mną nie będziesz już musiał pracować ani się trudzić.

- Ofiarowuję ci Moich Aniołów, którzy opatrzą twoje rany z niewypowiedzianą czułością – rany zadane twej duszy przez namiętności tego świata. Oni będą towarzyszyć ci w powrocie do zdrowia, prowadząc cię ku życiu, odnawiając twą kaleką duszę do nowego życia we Mnie.

- Ofiarowuję ci miejsce w Moim Sercu, w którym zakwitniesz głębią pouczeń Mądrości. Hojnie cię obdarzę nieocenionymi darami – jak oblubieniec, który obdarowuje swą oblubienicę, aby zdobyć jej serce. I wyrażę ci Moją Miłość do ciebie, Moja oblubienico, biorąc cię w Moje Objęcia, śpiewając ci Pieśni o Moim stworzeniu i o tym, jak zaczęłaś istnieć. Odkryję przed tobą tajemnice sprzed powstania ziemi, sprzed zrodzenia się natury i kiedy będę zabiegał o twą duszę, ty powiesz o Mądrości: „Siostro moja!”. Tak, uwolnię cię jak ptaszka z pułapki. Uwolnię cię jak gazelę z potrzasku, jeśli przyjmiesz zwrócenie się do Mnie, uznając Mnie w swej skrusze.

- Ofiaruję ci ballady o Mnie i szczególną łaskę bycia w Mojej Obecności: tylko ty i Ja.

- Ofiaruję twej duszy ciągłe bawienie się ze Mną. Jak Ojciec, który czuwa z zachwytem nad rozwojem i wzrostem swego syna, tak Ja będę czuwał jak orzeł nad Moim Królestwem, które się formuje w tobie.

- Ofiaruję ci to, co nazywasz niedostępnym i niedosięgłym, a co Ja Sam mogę ofiarować – coś, co jest zawieszone daleko od człowieka: drogę, którą nie chodzą pyszni sercem; drogę, którą nigdy żaden filozof nie kroczył. Żadne złoto, żaden kryształ nie mogą nigdy równać się pod względem wartości z tym, co Ja ofiarowuję. Nie można też tego kupić za żadną ilość brył złota ani zapłacić jakąkolwiek wagą srebra. Nie można tego szacować miarą najczystszego złota lub cennego onyksu czy szafiru, gdyż Świętej Mądrości nie można ocenić. Ja jeden Ją posiadam i ofiarowuję Ją temu, komu chcę.

Jeśli się uchylisz przed grzechem i wymkniesz przed złem, żałując i rozmyślając nad tym, co było fałszywe, ofiaruję ci Świętą Mądrość – nigdy nie widzianą oczyma człowieka, a jednak wspaniałą w Jej blasku. A jeśli zapytasz: „Powiedz mi, Ojcze, powiedz mi, skąd pochodzi Święta Mądrość; gdzie można znaleźć zrozumienie? Jest ono bowiem poza poznaniem wszelkiego bytu żyjącego, ukryte przed całym stworzeniem”, Ja ci odpowiem, Moje dziecko: „Mądrość? To bojaźń Pana. Zrozumienie? To unikanie zła.” Ofiarowuję Mądrość wszystkim ludziom, żeby położyli kres ciemności, gdy Mądrość ucieszy się wyprowadzeniem na światło dnia ukrytych wcześniej tajemnic, oni zaś kontemplować będą niewidzialne piękna, teraz już widzialne w chwalebnym Świetle Mądrości.

Znajdźcie więc we Mnie radość, gdyż Moje zasady są szlachetne i czyste. Ja rządzę z łagodnością i czułością. Łaską ogarnę tych, którzy się nawrócą. Wstrętna Mi jest wszelka złośliwość i wszelkie zepsucie, lecz Mój Duch uwalnia wszystkich, którzy uznają swój grzech, kładąc kres złośliwym złym duchom.

Nie jestem ziemskim władcą. Ja jestem Władcą Sprawiedliwości, ze szlachetnymi ustawami i cnotliwymi zasadami, otoczonym blaskiem i majestatem, a jednak łagodnym i pokornym Sercem. Aby ucieszyć wasze serce i je uszczęśliwić, ofiarowuję wam odnowienie wzroku, abyście zaspokoili oczy i widzieli Mnie, waszego Boga, podczas gdy ogarnięci lękiem zawołacie do Mnie: „Bądź pochwalony Boże w Trójcy, trzykroć święty! Chwała Temu, który wywyższył moją duszę, czyniąc dla niej wielkie rzeczy! Święte jest Jego Imię. Uwielbiam mojego Boga, który odbudował moją lekkomyślną duszę dla łaski i pozwolił moim oczom widzieć Twoje Oblicze. Jak Hiob powiem w mojej pieśni: ‘Zgrzeszyłem i zszedłem z drogi dobra, lecz Bóg mnie nie ukarał, jak zasługiwał na to mój gniew. On oszczędził moją duszę przed upadkiem w przepaść i pozwala, by moje życie trwało w Światłości.’ Widzicie, bracia? Widzicie? Wszystko to Bóg czyni dla ludzkości przez wieki, ocalając dusze z otchłani i pozwalając Światłu życia jasno rozbłysnąć nad wami.”

Ja wam udzielę wizji waszego Boga, który mówi do was dzisiaj – wizji, której nigdy nie zapomnicie. W tej zachwycającej kontemplacji, wasz duch, w ogniu,6 ogarnięty wyrzutami sumienia, wykrzyknie do Mnie:

„Wiesz, mój Panie, wewnętrznie jestem teraz zdruzgotany, ale równocześnie, Panie, ogarnia mnie płomień. Spojrzałem na Ciebie i rozpaliła mnie Boska Miłość, która po trochu mnie pochłania. Promieniejące Słońce, Ty mnie przyciągnąłeś, mnie, obrzydliwego grzesznika, blisko Ciebie, nie zastanawiając się nad tym, że mógłbym poniżyć wartość Twego Berła. Pozwoliłeś moim grzesznym oczom kontemplować Twój Majestat, Twe Piękno, przewyższające najpiękniejszych Aniołów. Odkąd ujrzałem ten Cud, zraniłeś mnie niewypowiedzianie. Niezdolny do zaspokojenia mojego pragnienia płaczę, a moja rozterka mnie unieszczęśliwia. Twoja chwalebna obecność pobudza mnie do jeszcze większej tęsknoty za tym, by nauczyć się Ciebie kochać i być z Tobą połączonym na zawsze. Moje cierpienie wzrosło i błagałem Twoich Aniołów, aby mi przynieśli ulgę, lecz drugą myślą było, aby tego nie czynili. Niechaj ten ogień nadal mnie rani. Niechaj moje pragnienie Ciebie, o Miłujący ludzkość, ogarnie całą moją istotę. Niechaj Twe Boskie nawiedzenie wzmoże moje łaknienie Ciebie, abym Cię jeszcze bardziej pragnął.

Twe Panowanie nie ma sobie równych! Spojrzałeś na mnie i nasze oczy się spotkały. Twe Oczy, błyszczące bardziej niż dwa klejnoty, przyciągnęły moje. Wtedy dwa promienie światła ukazały się z Twoich Oczu i rozjaśniły moją duszę, oświetlając ją jakby blaskiem tysiąca konstelacji, i w mojej duszy rozwiała się każda ciemność, każdy posępny cień. Zmieszało mnie nagłe otrzymanie Światła Twej Łaski. Twa chwała była nie do zniesienia dla ciała i krwi. Wtedy mrugnąłeś do mnie i omdlałem. To było tak, jakby ziemia zakołysała się pod moimi stopami. Przejawy Twej Miłości do mnie sprawiają, że drży moje serce, gdyż są one, mój Panie, zbyt przygniatające, aby moja biedna dusza mogła je znieść. Czy ktoś może zmierzyć wspaniałość Twej Szlachetności i Twej niewyrażalnej Wielkości? Kto spoglądał na Jahwe, nie omdlewając z wielkiej miłości? Jestem bezsilny wobec tak ekstatycznego Piękna...”

Powiedz Mi zatem, stworzenie, które miłuję i którym się rozkoszuję, jak to jest odkryć Mnie w tobie? Jak to jest wpaść w Ręce Wszechmogącego Boga? Jak to jest? Powiedz Mi, umiłowany Mojego Serca, jak to jest usłyszeć swego Stwórcę śpiewającego dla ciebie – dla ciebie samego – Pieśni i Ballady, kiedy Mnie kontemplujesz? Jak to jest, kiedy się wie, że Ten, który śpiewa i żyje w niedostępnej Światłości, trzymający wszystko w Swej Ręce, jest w twym sercu, a jednak ono Go nie ogranicza? Jak to jest zanurzyć się we Mnie i zostać obmytym Moimi oczyszczającymi wodami?

Trwaj w radości i prowadź życie pobożne. Moja wspaniałość jest niezrównana. Rozmawianie ze Mną pozostawi w tobie niezapomniane wspomnienie. Kontemplowanie Mnie zaspokaja twe pragnienie, nie gasząc go nigdy, a raczej – powiększając. Jedynie w Uszczęśliwiającej Wizji twoja [płonąca] dusza może być ugaszona i zaspokojona pełnią Mojej Obecności. Bez Mojej miłosiernej pomocy, stworzenie, twoja dusza zginęłaby jeszcze przed twym narodzeniem. Bez Mojej pomocy twoje życie byłoby pustką, bezruchem, całkowicie odcięte ode Mnie – Boskości. Ach! Oby tylko twoja dusza wiedziała, z jakimi niebezpieczeństwa styka się co dnia!

7 Rozwiń swe zdolności, Vassulo, i pochłaniaj Mnie8

- O, błogosławiony Panie,
Ty jesteś Tym,
który stale oślepia moją duszę,
płynąc we mnie jak jarząca się rzeka.
Oświetlasz moją duszę,
umieszczając w moim sercu Światło,
w którym żyję.

Jestem nadal oszołomiona Twoim wyborem
i tym, że się połączyłeś z moją duszą
i że połączyłeś Twego Ducha
z centrum mojego serca.

Ożywiłeś dla mnie Pisma i Twe wypowiedzi w nich,
gdyż stały się słyszalne dla moich uszu
i zrozumiałe dla mojego serca
i dla mojego umysłu
– wypowiedzi Boskiego Życia.

Urzeczywistniłeś to, co niedosięgłe:
Królestwo niebieskie...
Uczyniłeś namacalnym Twe Słowo,
dając mi świadomość, że Bóg w Trójcy
jest naprawdę tylko jednym Bogiem
i że wszyscy Trzej są tylko jedną substancją,
jedną Mocą i jednym Poznaniem...

Ujawniłeś Twe ukryte plany,
ukryte w otchłaniach Twej Miłości,
pouczając nas, że nasze ciała
także mogą rozbłysnąć jak Twe Boskie Światło,
współistotne z Twoim Synem.

Postawiłeś moją duszę
w pełnej świadomości Twojej Obecności
i odtąd Twa Przyjaźń
zraniła wewnętrznie moje serce,
a Twe spojrzenie, skierowane na mnie, złamało mnie.

Uczucie i Rozumie,
czegóż od Ciebie potrzebuję?
Twój Ogień, o Boże, pochłonął mnie,
zamieniając moje ego w popiół.

Jestem przelotna,
otoczona nietrwałymi rzeczami,
lecz Ty złamałeś prawa natury
i nowe cuda
pojawiają się każdego dnia z Twej Ręki.

Ogarniasz zbliżającego się do Ciebie,
czyniąc z niego płomień,
lecz obiecujesz,
że się nie zamieni w popiół.

Błogosławiony, kto może Cię pochwycić i objąć,
cnota i Boska Miłość stanie się jego chlebem powszednim.

O, Dobry i Kochający Ojcze,
zapraszasz każdego z nas
do zjednoczenia się ze Świętą Trójcą
i do tego, żebyśmy się stali uczestnikami bóstwa.
Dajesz nam Boski przykład
Twego Syna,
Jezusa Chrystusa.

Liturgio mojej duszy,
Katedro mojego serca,
pachnące kadzidło wszechświata,
bezlitosny Łuczniku,
Boska Pieśni,
Otchłani transcendentnej Miłości,
błyszcząca Korono,
Zapachu duchowy naszej duszy,
Światłości trzykroć święta...

Nie jestem zdolna wypowiedzieć najmniejszego zrozumiałego słowa...
ani żadnej pochwały...

Ach, Vassulo! Zamierzam śpiewać dla ciebie przez wszystkie dni twego życia. Odkryj Mnie w tobie, odkryj Moje Królestwo w środku twego serca, odkryj Moją Wielkość w tobie. Powiedz Mi więc jeszcze raz, powiedz Mi: jaki jest największy cud waszej epoki? Powiedz Mi! Powiedz!

Największym cudem naszych dni
jest to,
że Ty zstąpiłeś z Nieba,
ukazując się
na różne sposoby grzesznikom.

Wielkim Cudem jest to,
że Najświętszy,
Ten, który przekracza zrozumienie i pojmowanie,
nawiedza nas
i mówi do nas.
On jest pośród nas i z nami.
Mówi na różne sposoby,

uzdrawia chorych,
wskrzesza umarłych,
zalewa nas Swymi Pouczeniami,
nawiedza ubogich,

uwalnia więźniów
i pociesza złamane serca.

Oto wielki cud naszego czasu...

Dobrze powiedziałaś.

O, Dniu Sądu, w którym Mój Syn zabłyśnie w górze, na Niebiosach!

Błogosławiony, kto wierzy w Moje Słowo, kto wierzy, że ten Dzień nie jest jedynie symbolicznym słowem dla jego uszu! Błogosławiony, kto nie przeklina tego, co pochodzi od Ducha, ani tego nie ośmiesza, kiedy Mój Duch zapowiada „Ogień”, który wkrótce przyjdzie na grzeszników.

Ileż jeszcze mam dokonać cudów, aby was zadowolić i usłyszeć od was: „Przykro mi, że grzeszyłem”. Pozwólcie Mi usłyszeć te słowa:

„Moja dusza pragnie Boga,
lecz mój język doprowadził mnie do grzechu.
Teraz jednak moje serce zostało oświecone
i ogień tli się w nim,
odkąd mnie nawiedziłeś.

Ty, który jesteś najpiękniejszy
pośród wszystkich ludzi i wszystkich aniołów,
doskonale piękny i zdumiewający wdziękiem,
odziany w blade szafiry,
niechaj Twe płomienie uświęcą wszystkich, którzy się do Ciebie zbliżają.
Obmyj mnie z mojej winy
i niech Twe Święte Oblicze zabłyśnie nade mną.
Oczyść mnie z grzechu i otwórz moje ucho,
aby słyszało i pojęło Twe Pieśni,
które nam śpiewasz.
Amen;"

A na to Ja odpowiem: „Nigdy cię nie zawiodę, Moje dziecko. Przyjdź do Mnie i odpocznij we Mnie. Czyś nie zrozumiało, że Ja jestem Ogniem, Ogniem trawiącym wszystko, czego dotykam? Kogo pochwycę, ten chwieje się w płomieniach Boskiej Miłości.

Czyż nie zapowiedziałem Mojego Ognia w Pismach? Czy o nim nie mówiłem kilka razy w tej Pieśni?9 Choć twój grzeszny duch będzie usychał z lęku i z nieznośnego cierpienia, kiedy Mnie rozpozna, choć [duszę] ogarnie przerażenie na widok siebie nagiej i rozkładającej się z powodu grzechu i przestępstwa – bo nie podążała za Moim Prawem Miłości – Ja roztoczę Mój zapach i twoja dusza w Mojej Obecności rozraduje się z tego, że Ja, jej Stwórca i Bóg, ją nawiedzam.

Kiedy nadejdzie ten dzień na ciebie – dzień, który nazywam „Dniem Pana” – wtedy spadną łuski zakrywające ci oczy i ujrzysz swe prawdziwe ja. Mój ogień strawi cię całkowicie, ku twemu przerażeniu. Niech cię jednak nie dławi lęk, bądź radosny. Jak inaczej mógłbyś ujrzeć siebie u Mojego boku? Wszelkie pozostające złe skłonności zostaną uwięzione. To oczyszczenie jest dla przemienienia twej duszy, aby się nie wałęsała tu i tam bez celu, lecz żeby przyszła do Mnie, twego Boskiego Oblubieńca.

Nie sądzę, by wielu z was zrozumiało, co oznacza „Dzień Pana”.[19] Kiedy głos ptaka umilknie i kiedy nuty śpiewu ucichną, wiedz, że w tej ciszy Ja przywołam na sąd wszystkie twe ukryte czyny – dobre lub złe. Dzień Pana można porównać do małego sądu. To oczyszczenie przez Ogień, który wprowadzi twoją duszę do Mojej Chwały i [doprowadzi] do doskonałej jedności ze Mną.

Duszę – straszliwie skalaną przez grzech, odrażającą dla Mnie i dla Moich aniołów, dla Świętych i błogosławionych – Moja wizyta wprowadzi w cierpienia agonii i nie ucieknie ona10 przed Moim Dniem. Jak inaczej mógłbym sprawić, by twoja dusza nie ulegała zepsuciu i uwolniła się od grzechu? Jak inaczej miałbym doprowadzić te dusze do skruchy? Dopiero wtedy, gdy je ogołocę Moim Ogniem i gdy same ujrzą, w jakim są stanie, dopiero wtedy uświadomią sobie, w jakim stopniu władał nimi szatan.

Pochłonę te [dusze], które ogarnie Mój Płomień, oczyszczając je niematerialnym ogniem. Obudzę je, uświadamiając im w końcu, jak są przekształcane, przemieniane – w bólu, lecz i w radości – przez Miłość Mojego przemieniającego Ognia.

Na tego, kto w ciele i w duszy już Mnie posiada, Dzień Pański nie nadejdzie ani go on nie doświadczy. Dlaczego? Dlatego, że Duch Święty już dał odczuć w nim Swoje przejście. Dzień Pański już nad nich przyszedł. Możecie również nazywać ten Dzień Moim „Dniem Nawiedzenia.” Po tym dniu skrucha i posłuszeństwo Mojemu Prawu Miłości będą tematem tych, którzy zostali odrodzeni Moim Ogniem. Zmiękczę dusze, które są teraz jak skała, i rozgrzeję serca, które są jak lód, i nagle Moja Obecność stanie się odczuwalna w ich zmartwychwstaniu.11


1 Pismo Święte.
2 Syr 48:8
3 Iz 54:5
4 Syr 3:26
5 Syr 2:18
6 Cierpienie z powodu niecieszenia się w pełni Wizją Uszczęśliwiającą i nieprzebywania w Niebie.
7 Nagle Bóg zamilkł i zaczął mówić do mnie.
8 Zrozumiałam: poświęć Mi całą uwagę, ale nie dlatego, żebym jej nie dawała.
9 Orędzie z 15 września 1991.
10 "ona" reprezentuje duszę.
11 Potrzebowałam wielu dni na zapisanie tego orędzia.

 

Lista chronologiczna
Kompletna lista Orędzi w porządku chronologicznym
 

Mój Anioł Daniel
Mój Anioł Daniel
 

Lista alfabetyczna
Kompletna lista Orędzi w porządku alfabetycznym
 

Lista zeszytów
Kompletna lista Orędzi pogrupowana zeszytami
 

Szukaj w Orędziach
Szukaj tekstu w Orędziach
 

Orędzie losowe
Losowo wybrane Orędzie
 

 



Szybkie Wyszukiwanie

© Vassula Rydén 1986 Wszystkie Prawa Zastrzezone
X
Enter search words below and click the 'Search' button. Words must be separated by a space only.
 

EXAMPLE: "Jesus Christ" AND saviour
 
 
OR, enter date to go directly to a Message